Szef nie lubi krytyki ze strony pracowników. Ale musi się na nią przygotować

Niskie zarobki, nadmiar obowiązków lub po prostu ignorowanie zdania pracowników sprawia, że szef musi liczyć się z krytyką. Jednak nie każdy dyrektor, czy menedżer jest na nią gotowy. A krytyka czasem może pomóc.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Szef nie lubi krytyki ze strony pracowników. Ale musi się na nią przygotować

PODZIEL SIĘ


Autor: jo

13 paź 2014 0:11


Rutyna codzienności doprowadza do tego, że menedżerowie w obliczu krytyki w 99 proc. dochodzą do wniosku, że to pracownicy nie są w porządku. Wychodzą z założenia, że ich decyzje są nieomylne, a sprzeciw zespołu świadczy o lenistwie i niskim zaangażowaniu w pracę.

- Najgorszy sposób rozwiązywania takich sytuacji to bagatelizowanie problemu, co świadczy o niskiej inteligencji emocjonalnej - a czasem nawet umysłowej - menedżera. Profesjonalny szef nie może nie nadawać znaczenia sytuacjom, w których pojawia się krytyka - komentuje ten fakt Leszek Mellibruda, psycholog biznesu. - To podstawa do budowania nawet krótkotrwałej, ale potrzebnej strategii działań.

Czytaj też: Odrealnione oczekiwania młodych nie wzięły się znikąd

Zdaniem Iwony Pigi z Training Project kluczowe jest tutaj zadanie sobie kilku pytań o to, dlaczego pracownicy krytykują przełożonego oraz odpowiednie przygotowanie się na ewentualne uwagi. Dotyczy to m.in. spotkań, podczas których przełożony zamierza poinformować o ważnych zmianach - dotyczących restrukturyzacji, czy rozpoczęcia nowego projektu.

- Jeżeli szef będzie wiedział, że treści, które ma do przekazania, nie są wygodne i można się spodziewać kontry ze strony pracowników ustali np. na początku spotkania, że pod koniec będzie możliwość indywidualnych rozmów - mówi Iwona Piga. - Niektórzy szefowie stosują także bardzo otwarty styl zarządzania i już podczas spotkań są gotowi do tego, by merytorycznie zareagować na uwagi zespołu. Dzięki temu można uniknąć spekulacji i bezzasadnej krytyki za plecami.

Przydatni podczas takich rozmów są HR-owcy w roli pośredników czy mediatorów. Bowiem delegowanie rozmowy pozwala menedżerowi na wentylację uczuć, a pracownikowi - na zdefiniowanie pretensji przed działem HR. 

Czytaj też: Konflikt międzypokoleniowy istnieje, bo menedżerowie źle zarządzają różnorodnością?

Otwartość na krytykę również w przypadku menedżera pomoże mu uniknąć sytuacji, które będą dla niego trudne pod względem emocjonalnym.

Czytaj też: Uśmiechnięty menedżer. Czy poczucie humoru ułatwia zarządzanie?

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Basia 2014-10-15 12:11:19

Niestety, Szef też nigdy nie słyszy wyrazów uznania od pracowników. Kiedy przekazuje nowe zadania itp nikt mu nie powie ; że to ciekawe, fajnie to szef wymyślił; Natomiast kiedy już realizują to co szef zainicjował, to wtedy tylko sobie przypisują sukcesy. Może dlatego szef nie lubi krytyki, bo to jest taka rola,że nigdy nie słyszy pochwały.