Sundar Pichai w Google, Satya Nadella w Microsoft, a Indra Nooyi rządzi w Pepsi. Hindusi podbijają amerykańskie korporacje

Opuścili rodzinny kraj, zdobyli światowej klasy wykształcenie, teraz zarządzają ogromnymi amerykańskimi koncernami. Kto? Hindusi.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Sundar Pichai w Google, Satya Nadella w Microsoft, a Indra Nooyi rządzi w Pepsi. Hindusi podbijają amerykańskie korporacje

PODZIEL SIĘ


Autor: ZF

17 sie 2015 12:13


Wielu z nich ma niskie pochodzenie społeczne, udowodnili jednak, że to nie utrudnia wspięcia się na sam szczyt. Obecnie stoją na czele takich koncernów jak Adobe, Microsoft, Pepsi a od tygodnia również Google.

Nowy CEO z zasługami

Zaledwie siedem dni temu Sundar Pichai został ogłoszony nowym szefem Google. Najwyższy awans wydaje się być w pełni zasłużony, gdyż w ciągu ostatnich jedenastu lat Pichai ogromnie przysłużył się firmie. Absolwent prestiżowej amerykańskiej uczelni Stanford, w Google zajmujący się rozwojem Chrome i innych aplikacji, zdołał uczynić z niej najczęściej używaną przeglądarkę na świecie. Przez ostatnie lata zajmował stanowisko CPO (promocja i zarządzanie produktami), a także zarządzał działem systemu operacyjnego Android. 

Czytaj też: Google będzie częścią holdingu Alphabet. Na jego czele staną Page i Brin

Inżynier musi dobrze znać angielski

Jak podaje CNN, za ogromnym sukcesem hinduskich inżynierów i biznesmenów w Stanach Zjednoczonych, stoi m.in pokonanie przez nich bariery językowej. Dobre uczelnie w Indiach oferują kierunki prowadzone po angielsku, co absolwentom daje większe szanse na odnalezienie się na amerykańskim rynku pracy.

Najpierw Indie, potem USA

Zanim Pichai ukończył Stanford, studiował na jednej z najlepszych uczelni technologicznych w Indiach. Podobnie było w przypadku CEO Microsoftu, Satyi Nadelli oraz dyrektor zarządzającej Pepsi - Indrą Nooyi. Wszyscy już z hinduskim wykształceniem i doświadczeniem podążyli do kraju, gdzie ich dyplomy i kwalifikacje zostały zauważone – do Stanów Zjednoczonych. 

W ojczyźnie nie ma przyszłości?

Mimo, iż niektórym udało się wybić, Indie nadal pozostają krajem ,gdzie analfabetyzm jest na porządku dziennym, a wiele rodzin walczy, aby związać koniec z końcem. 

Sukces Hindusów na światowym rynku jest ogromnym powodem do dumy, ale powinien też skłaniać do refleksji, dlaczego specjaliści wyjeżdżają z kraju w poszukiwaniu pracy za granicą, zamiast zostać i wspierać własny kraj swoimi zdolnościami.

- Wiadomo, że w Indiach okazji do rozwoju dla przedsiębiorców i inżynierów na razie jest niewiele. Rząd musi stworzyć dla nich środowisko, w którym mogliby odnosić sukcesy bez konieczności opuszczania kraju – czytamy w "Times Of India”. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Ajatollah 2015-08-18 06:19:58

Gratulacje. Nastepnym prezydentem USA tez powinien zostac Hindus. Najlepiej emigrant w pierwszym pokoleniu.
Kosmos!

REKLAMA