Sukcesja w firmach rodzinnych: Aż 8 na 10 sukcesorów nie pójdzie śladami rodziców

• Firmy rodzinne stanowią trzon gospodarki – wynika z najnowszego badania Deloitte "Nowe pokolenie w firmach rodzinnych. Rozwój i zachowanie rodzinnych wartości”. Problem w tym, że te firmy właśnie są na zakręcie. Aż ośmiu na dziesięciu sukcesorów w firmach rodzinnych deklaruje, że ich styl przywództwa będzie inny niż poprzedników. Ponad połowa ma zaś zamiar zmienić strategię biznesową i zasady ładu korporacyjnego.
• Kolejne wyzwanie? 64 proc. sukcesorów przejmie stery spółek bez formalnego planu sukcesji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Sukcesja w firmach rodzinnych: Aż 8 na 10 sukcesorów nie pójdzie śladami rodziców

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

15 cze 2016 12:15


Firmy rodzinne mierzą się z dużymi wyzwaniami, dotyczącymi nie tylko samej działalności i decyzji inwestycyjnych, ale także kwestii własności i relacji rodzinnych. Aż 64 proc. sukcesorów przejmie stery spółek bez formalnego planu sukcesji - wynika z raportu „Nowe pokolenie w firmach rodzinnych. Rozwój i zachowanie rodzinnych wartości”, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte.

Niewielu firmom udaje się przetrwać zmianę

- Niewielu firmom rodzinnym udaje się przetrwać zmianę pokoleniową. Na całym świecie tylko jedna na trzy firmy pomyślnie przechodzi proces wymiany jednego pokolenia u steru na kolejne. W czasie przejmowania pałeczki przez młode pokolenie firmy rodzinne mogą znaleźć się w trudnej sytuacji, wiążącej się często z konfliktem pomiędzy poszanowaniem dla tradycji i chęcią jej dalszego kultywowania, a potrzebą dostosowania i modernizacji przedsiębiorstwa zgodnie ze zmianami zachodzącymi w jego otoczeniu – mówi Adam Chróścielewski, partner w dziale audytu,lider odpowiedzialny za praktykę firm rodzinnych Deloitte.

Firmy rodzinne muszą zachowywać równowagę pomiędzy realizacją celów biznesowych (takich jak rozwój, innowacyjność i zatrudnianie utalentowanych pracowników) i rodzinnych (takich jak np. zachowanie rodzinnych wartości i ochrona rodzinnego majątku). Muszą także zapewnić płynną zmianę pokoleniową w kierownictwie przedsiębiorstwa. Cele te mogą czasami być wzajemnie sprzeczne i trudne do pogodzenia.

Czytaj też: Firmy rodzinne nie mają następców i boją się zewnętrznych menadżerów

- Właścicielowi, który zbudował biznes nigdy nie jest łatwo dopuścić do władzy sukcesorów, czy też zewnętrznych menadżerów, a opór przed przyjmowaniem lepszych od siebie jest naturalny. Jednak na pewnym etapie rozwoju firmy rodzinnej trudno być konkurencyjnym bez wprowadzenia profesjonalnego zarządu i wyznaczenia jasnych obszarów decyzyjności i kompetencji członków zarządu” – mówi Artur Czepczyński, właściciel i prezes firmie spedycyjnej ABC-Czepczyński.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.