Sprawa Durczoka: Raport Komisji TVN potwierdza przypadki molestowania. Obrywa też HR

Tomasz Szymborski, prawicowy dziennikarz zamieścił na swoim blogu skany dokumentów, które mają być raportem komisji TVN ws. Kamila Durczoka. Co z niego wynika?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Sprawa Durczoka: Raport Komisji TVN potwierdza przypadki molestowania. Obrywa też HR

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

3 lis 2015 12:53


Zgodnie z opublikowanymi przez Szymborskiego skanami, w opinii Komisji, Kamil Durczok jest winien popełnienia dwóch zarzucanych mu czynów molestowania seksualnego.

Jeden z nich odbył się w formie wysyłania do pracującej z nim w redakcji kobiety serii smsów, w tym zaproszeń na prywatne spotkania i zaproszeń do zaangażowania się w romans. Drugi przypadek molestowania, który wg komisji zaistniał, polegał na jednorazowym zaproszeniu koleżanki z pracy na prywatne spotkanie, na które kobieta zareagowała odmową.

Czytaj też: Molestowanie i mobbing na celowniku firm. Efekt Durczoka?

Ponadto, w opinii Komisji, Durczok jest winny popełnienia czterech zarzucanych czynów niestosownego zachowania wobec współpracowników, z których co najmniej jeden, zdaniem Komisji, może stanowić mobbing.

Oberwało się również HR-owcom

W raporcie znalazła się również reprymenda i... rekomendacja dla działu HR.

"Zdecydowanie zaleca się wzmocnienie i podniesienie rangi funkcjonowania HR w spółce. Nie powinna mieć miejsca sytuacja, w której dział HR nie wiedział i nie zgłosił zarządowi nieprawidłowości redakcji "Faktów". Powinny zostać przeprowadzone niezbędne oceny (np. ocena 360 stopni), rozmowy i szkolenia".

Afera w TVN

Przypomnijmy, Kamil Durczok, szef „Faktów” TVN został na początku lutego oskarżony przez tygodnik „Wprost” o molestowanie seksualne podwładnych. Choć dziennikarz od samego początku zapewniał, że nigdy nie molestował żadnej z pracownic, efekt jest taki, że dziś nie ma go już w załodze TVN – 10 marca zarząd stacji poinformował, że umowa z dziennikarzem została rozwiązana za porozumieniem stron ze skutkiem natychmiastowym.

Było to tuż, po zakończeniu prac wewnętrznej Komisji TVN, która zajęła się sprawą i ustaliła, że trzy osoby faktycznie zostały narażone na "niepożądane zachowania włącznie z mobbingiem i molestowaniem seksualnym". Wówczas stacja nie wskazała jednak, że za tymi czynami stał Durczok.

Dwa tygodnie temu, Sylwester Latkowski, były redaktor naczelny "Wprost" opublikował na swoim portalu informacje, które miały potwierdzać, że Durczok jest winny zarzucanych mu czynów (pisaliśmy o tym tutaj). Informacje te miały pojawić się w raporcie. Skany tego dokumentu upublicznił za to Tomasz Szymborski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA