Solidarność TVP i SDP chcą zwolnienia Tomasza Lisa

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Solidarność TVP żąda zakończenia współpracy z dziennikarzem Tomaszem Lisem.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Solidarność TVP i SDP chcą zwolnienia Tomasza Lisa

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

20 maj 2015 13:10


"Solidarność" TVP i  Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich protestują przeciwko dalszej współpracy z Tomaszem Lisem. To reakcja na emisję programu "Tomasz Lis na żywo", w którym - jak oceniają związkowcy TVP - doszło do podważenia wiarygodności Telewizji Polskiej.

Tomasz Lis podważył wiarygodność TVP

Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" przesłała do prezesa TVP Juliusza Brauna swój stanowczy protest.

- To rażące naruszenie art. 21 Ustawy o radiofonii i telewizji oraz podważenie wiarygodności Telewizji Polskiej - czytamy w liście do prezesa. Sprawa dotyczy cytowania w programie "Tomasz Lis na żywo" fałszywych wpisów na Twitterze, które rzekomo miały być tam umieszczone przez córkę kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy.

Lis cytował rzekomy wpis Kingi Dudy mówiący, że tata obiecał jej, że jak zostanie prezydentem, zwróci Oscara przyznanego za film "Ida". Szybko okazało się jednak, że wpis pochodzi z fałszywego konta.

- Do dnia dzisiejszego Komisja Zakładowa NSZZ "S" TVP SA starała się unikać oceny naszego produktu, jakim jest program telewizyjny, ale tak drastyczne naruszenie norm etyki dziennikarskiej zmusza nas do postawienia wniosku o natychmiastowe zakończenie współpracy TVP SA z Panem Tomaszem Lisem - napisali związkowcy z telewizyjnej "Solidarności".

Solidarność uprzedza, że brak reakcji na jej apel, będzie oznaczał działanie na szkodę telewizji. - Tu chodzi o wiarygodność firmy, którą Pan reprezentuje - napisali do prezesa związkowcy.

Dziennikarz dopuścił się manipulacji?

Oświadczenie w tej sprawie wydał także Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Zarząd wyraził oburzenie "bezprecedensowym złamaniem wszelkich standardów dziennikarskich" i żąda, by TVP zakończyła współpracę z Tomaszem Lisem.

- Prowadzący nie dochował rzetelności dziennikarskiej i dopuścił się manipulacji, której ofiarą padła osoba prywatna, nie zaangażowana w działalność publiczną - czytamy w oświadczeniu SDP.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA