Słabe widoki na prywatyzację Krajowej Spółki Cukrowej

• Od kilku lat Skarb Państwa nie podejmuje decyzji w sprawie prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej. Zgonie z ustawą, powinna ona trafić do plantatorów i pracowników cukrowni.
• Jest pomysł na włączenie KSC do holdingu spożywczego - powiedział  dyrektor KZPBC Kazimierz Kobza.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Słabe widoki na prywatyzację Krajowej Spółki Cukrowej

PODZIEL SIĘ


Autor: pt/pap

6 cze 2016 16:06


2 czerwca odbyło się spotkanie przedstawicieli plantatorów z właścicielem Krajowej Spółki Cukrowej - Ministerstwem Skarbu Państwa, nie padły żadne konkrety, mówiono o koncepcji utworzenia holdingu spożywczego - poinformował Kobza, dyrektor Krajowego Związku Producentów Buraka Cukrowego (KZPBC).

Według założeń resortu skarbu, KSC ma być włączona do holdingu.

Prywatyzacja spółki

Jak zapewnił dyrektor, plantatorzy buraków i pracownicy cukrowni są chcą kupić spółkę, tak jak przewiduje to ustawa z 1994 r. "o przekształceniach własnościowych w przemyśle cukrowniczym" oraz rozporządzenie Rady Ministrów "w sprawie programu prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej" z 2004 r.

Przypomniał, że od października 2017 r. będzie zniesione limitowanie produkcji cukru i ważne jest, by odpowiednio się do tego przygotować.

"Jesteśmy zainteresowani prywatyzacją spółki, bo widzimy co się dzieje na Zachodzie Europy, te firmy, które są własnością plantatorów dużo lepiej funkcjonują. Chcemy kupić KSC, ale po uczciwej cenie" - powiedział Kobza.

Jednak, gdyby KSC trafiła do holdingu, jej wykupienie od państwa nie miałoby sensu. Oznaczałoby to, że właściciele nie mają prawa do zarządzania swoją własnością - tłumaczył. Ostatecznie o tym, co dalej z prywatyzacją wypowiedzą się delegaci na Walny Zjazd KZPBC, który odbędzie się pod koniec czerwca.

Proces prywatyzacyjny KSC, rozpoczął się w 2011 r. i został zamknięty 30 marca 2012 r. z inicjatywy MSP, ale domagali się tego sami plantatorzy. Powodem były nieprawidłowości, chciano kupić spółkę poprzez podstawione osoby, do sprawy włączyło się nawet Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA).

Prawo do kupienia akcji koncernu mieli jedynie plantatorzy związani z umowami kontraktacji z KSC i pracownicy cukrowni. Uprawnionych do zakupu akcji było wówczas 18 tys. osób. KSC zaoferowała ponad 777 mln akcji (stanowiących mniej więcej 79 proc. kapitału zakładowego), w cenie 1,60 zł za jedną akcję.

Prace nad prywatyzacją spółki w resorcie skarbu trwały przez kolejne lata. W połowie 2012 r. został ustalony harmonogram prywatyzacji KSC, jednak do sprzedaży nie doszło, gdyż rząd nie zdecydował się na umorzenie akcji należących do Skarbu Państwa, co zagadała ówczesna koncepcja prywatyzacji.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA