Shopfloor Management usprawni jakość pracy na linii produkcyjnej

Dlaczego warto oddać na 5 minut głos pracownikom produkcji zamiast praktykować 50-minutowe prezentacje prowadzone przez managerów? Odpowiedzi wskazuje shopfloor management, model zarządzania angażujący każdego pracownika w rozwiązywanie problemów. Jak to działa?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Shopfloor Management usprawni jakość pracy na linii produkcyjnej

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

30 mar 2015 11:10


Shopfloor to w przedsiębiorstwie miejsce, gdzie pracują maszyny. Tam wytwarzana jest wartość, czyli to, za co skłonny jest zapłacić klient. Dlatego to miejsce jest w firmie najważniejsze. Na czym polega shopfloor management? To nazwa modelu zarządzania, w ramach lean management, bezpośrednio związanego z produkcją, wspierającego procesy tam, gdzie przebiegają, angażującego każdego pracownika w rozwiązywanie problemów i zorientowanego na stałe udoskonalanie.

– Koncepcja shopfloor management oparta jest na logicznym założeniu, że każdy z nas intuicyjnie dąży do usprawniania swojej pracy. Trzeba tylko stworzyć ku temu sprzyjające warunki – mówi Katarzyna Szczupał-Vieweg, prezes Staufen Polska, firmy wdrażającej lean management.

Pomysły na linii

Zaangażowanie pracowników w rozwiązywanie problemów to jeden z najważniejszych celów shopfloor management. Jak to wygląda w praktyce?

Czytaj też: Praca na produkcji: W której branży opłaca się najbardziej?

– Na spotkanie informacyjne przychodzi operator i opowiada, jak rozwiązał problem. To on jest liderem projektu. Nieraz widziałam już pracowników z produkcji, którzy z autentyczną satysfakcją i wielką pasją mówili o tym, jak poradzili sobie z jakimś kłopotem czy usprawnili element procesu – opowiada Katarzyna Szczupał-Vieweg.

Operatorzy w komórkach i gniazdach produkcyjnych czy mechanicy mają największą wiedzę dotyczącą szczegółów technicznych i są najbliżej problemów występujących w procesach. Potrafią wskazać szereg drobnych usprawnień, które przekładają się na nieraz zaskakująco duże i wymierne efekty.

W dłuższej perspektywie liczy się przede wszystkim to, czy pracownicy zaangażowali się w proces ciągłego udoskonalania. To jest kryterium tego, czy wiedza została w firmie już po odejściu konsultantów.

– W pewnej firmie przeprowadzano audyt, od którego zależało, czy firma osiągnie kolejny poziom wdrażania TPM. Operatorzy głośno stwierdzili, że pewne elementy nie działają i firma nie spełnia odpowiednich warunków. Nawet kadra zarządzająca przyznała, że reakcja pracowników to jest największy sukces. A termin audytu po prostu został przesunięty – mówi prezes Staufen Polska.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA