Sekret zbicia fortuny? Wystarczy mieć głupi pomysł

Ci, którzy zazdroszczą sukcesu takim osobom jak Mark Zuckerberg, Bill Gates czy Larry Page myślą, że jedyne czego potrzebują, aby osiągnąć to, co oni - to świetny pomysł, idea. To jednak nie do końca prawda...
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Sekret zbicia fortuny? Wystarczy mieć głupi pomysł

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

19 lut 2014 11:01


Chris Dixon, partner w Andressen Horowitz (firmie inwestującej w startupy) i człowiek, od którego eBay kupił firmę Hunch za 80 milionów dolarów kilka lat temu twierdzi, że pomysły, które mają szansę powodzenia nie jawią się jako dobre, a wręcz odwotnie - to są idee, które wydają się głupie i w powodzenie których większości ludzi nie jest w stanie uwierzyć - czytamy w "Buisness Insider".

Zdaniem Dixona, to, że pomysł wydaje się głupi, wcale nie oznacza, że jest zły. Co więcej - jeśli ktoś w niego uwierzy, ma większą siłę przebicia i szansę na sukces. Jednak w przypadku nowych idei zawsze pojawia się doza nieufności, która nie zawsze popłaca.

Dixon jako przykład podaje firmę Western Union, która jako pierwsza miała szansę wprowadzić na rynek telefon. Zrezygnowała jednak z tego pomysłu zakładając, że będzie to niepotrzebna "zabawka", a w biznesie i tak lepiej będzie sprawdzał się telegram.

Co jeszcze sprawia, że czasem genialne pomysły wydają się głupie? Fakt, że często nie są to pomysły wypracowane w centrach badawczo-rozwojowych dużych firmy, przez profesjonalistów, a są to idee stworzone przez pasjonatów danej branży, ludzi, którzy czasem niekoniecznie są z nią związani zawodowo. Wówczas wiarygodność powodzenia ich pomysłów jest mniejsza, ale nie należy jej przekreślać - w końcu chociażby Apple zaczynał swoją historię od domowego kółka PC-etowców.

Genialne idee wydają się również głupie, ponieważ kłócą się z ogólnymi normami społecznymi. Kto jeszcze kilkanaście lat temu uwierzyłby w to, że ludzie będą publikowali swoje prywatne zdjęcia w sieci? Po co mieliby to robić? Przecież to są ich prywatne albumy. Tymczasem tylko patrzeć do jakich rozmiarów rozrósł się Flickr czy Facebook.

Zdaniem Dixona, jeśli ma się dobry pomysł, z którym trudno się przebić, bo wydaje się głupi, ale wierzy się w jego powodzenie - trzeba robić swoje. I broń Boże, nie śledzić bieżących trendów w branży czy czytać raportów. To może podważyć wiarę w sensowność pomysłu, który przecież nie wpisuje się (na razie) w żadne trendy. Trudno zatem będzie nam wyobrazić sobie dla niego miejsce.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.