Rzetelna Firma, Solidna Firma, Zaufana Firma - jak zapłaci, może być jaka tylko chce

Szefowie polskich firm coraz bardziej sceptycznie podchodzą do certyfikatów potwierdzających wiarygodność, rzetelność, bezpieczeństwo czy przyjazność w zamian za… uiszczenie miesięcznej opłaty. „To naciąganie jeleni” – skarżą się przedsiębiorcy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Rzetelna Firma, Solidna Firma, Zaufana Firma - jak zapłaci, może być jaka tylko chce

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

31 mar 2014 14:58


Jedni hołdują zasadzie „im więcej, tym lepiej", inni podążają za „owczym pędem" - skoro wisi na ścianie u konkurencji, to czemu nie u mnie? Sukces pierwszych certyfikatów rzetelności w połączeniu z brakiem zaufania (a więc koniecznością ciągłego go potwierdzania), na który niewątpliwie cierpią polscy przedsiębiorcy, spowodował istny wysyp takich dokumentów na naszym rynku.

Rzetelna Firma, Certyfikat Wiarygodności Biznesowej, Solidna Firma, Pewny Kontrahent, Rzetelny Kontrahent, Ideał Biznesu, Wiarygodna Firma, Zaufana Firma, Uczciwa Firma, Firma Przyjazna Klientowi, Firma Regionu, Sprawdzona Firma - to tylko część z programów, do których może dziś przystąpić polski przedsiębiorca. Problemu ze znalezieniem odpowiedniego dla siebie z pewnością mieć nie będzie. Najczęściej bowiem wystarczy za to zapłacić.

Coraz więcej firm zaczyna jednak zastanawiać się, czy certyfikat, które można swojej firmie kupić, mają jakąkolwiek wartość i czy przekłada się on w jakikolwiek sposób na ich biznes.

Czy jednak rzeczywiście więcej znaczy lepiej? W przypadku certyfikatów ta zasada najwyraźniej się nie sprawdza. Przedsiębiorcy narzekają, że udzielający certyfikatów coraz częściej koncentrują się na kwestii opłat, a jednocześnie coraz mniejszą uwagę przykładają do wymagań wobec firmy, czyli kryteriów, jakie musi ona spełnić, by do danego programu przystąpić.

- Po przejrzeniu ofert kilkunastu z nich dochodzi się do wniosku, że koncentrują się przede wszystkim na sprawdzaniu, czy firma, którą „certyfikują", nie figuruje w dostępnym im rejestrze dłużników. Takie kryterium, choć oczywiście daje jakąś informację o działaniu firmy, z pewnością nie wystarcza, by ocenić, na jakich standardach się ono opiera, a to właśnie sugerują tytuły wypisywane na dyplomach - mówi Dawid Urbańczyk, ekspert programu Trusted Trader Polska.

Dlaczego? Bo z jednej strony na ryku funkcjonuje wiele świetnych firm, które przeżywają chwilowe problemy z płatnościami, a z drugiej - te najbardziej wiarygodne też mogą mieć za chwilę kłopoty. Dlatego wokół tego tematu od dawna wrze dyskusja.

- Na pewno lepiej inwestować w firmę, która ma czyste konto, niż w zadłużoną, ale hasło „rzetelna firma" sugeruje swoją nazwą, że to instytucja, której nie są straszne żadne zawieruchy i zawirowania na rynku, jakby była potentatem na miarę PKO czy Microsoftu - czytamy w komentarzu do artykułu na blogu „Polak potrafi".

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

dudley 2014-04-03 15:15:03

Aż dziwne, że tyle firm daje się nabrać na tego typu praktyki. strona-duju.pl

Alegrowicz 2014-04-02 07:56:24

czy Allegro, które bardzo liczą się z opiniami swoich klientów a to dobre! Allegro ma swoich klientow głęboko w poważaniu. Żeby rozwiązać jakikolwiek spór to się miesiącami czeka..... to chyba jedna z niewielu firm bez telefonu kontaktowego. Rzesza zadowolonych klientow opiewa ich na oficjalnym profilu na facebooku.... zapraszam do lektury