Rośnie zainteresowanie zjawiskiem firm rodzinnych

Firmy rodzinne stanowią od 60-90 proc. wszystkich małych i średnich przedsiębiorstw. Na świecie połowa tworzonych miejsc pracy przypada na przedsiębiorstwa rodzinne. Co zdecydowało o tym sukcesie familijnych firm? O tym debatowano podczas sesji zatytułowanej „Polskie firmy rodzinne - potencjał i kierunki rozwoju" na VI Forum Rynku Spożywczego i Handlu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Rośnie zainteresowanie zjawiskiem firm rodzinnych

PODZIEL SIĘ


Autor: portalspozywczy.pl

5 lis 2013 20:34


Piotr Grauer, dyrektor w firmie doradczej KPMG sukcesu firm rodzinnych upatruje w tym, że Polska weszła w okres transformacji z bardzo dużą inicjatywą prywatną, kiedy chęć do działania wielu ludzi była ogromna, co było tłamszone w poprzednim systemie.

- Sukces polskiej transformacji w pierwszej kolejności to jest sukces polskich prywatnych przedsiębiorców, którzy wzięli sprawę w swoje ręce i 25 lat temu zaczęli zakładać swoje firmy - mówił Piotr Grauer, podczas sesji zatytułowanej "Polskie firmy rodzinne - potencjał i kierunki rozwoju" na VI Forum Rynku Spożywczego i Handlu.

Jednak zdaniem eksperta dzisiaj nie jest tak łatwo jak kiedyś założyć firmę od początku. A przedsiębiorstwa powinny myśleć o tym, co będzie dalej z ich przedsiębiorstwami. Wielu założycieli firm rodzinnych zbliża się do wieku emerytalnego i pojawi się kwestia sukcesji. Do tego rynek robi się coraz trudniejszy, więc pojawia się pytanie jak zarządzać dalej tym biznesem. Kolejny element, który jest wyzwaniem na przyszłość to sposób zarządzania firmą.

- Siła autorytetu tzw. Ojca założyciela w firmach rodzinnych często uniemożliwia przejście na inny sposób zarządzania z zewnętrznym zarządem - twierdzi Piotr Grauer.

Z kolei prof. Andrzej Blikle, wiceprezes rady Nadzorczej, A.Blikle, wskazywał na niezwykłą skalę zjawiska, jakim są firmy rodzinne.

- Firmy rodzinne to ogromna siła, jest nas 1,5 mln, razem z pracownikami to ok. 2,5 - 3 mln ludzi - wskazuje Andrzej Blikle.

Jego zdaniem na świecie i w Polsce jest rosnące zainteresowanie zjawiskiem jakim jest firma rodzinna.

- Objawia się to np. tym, że mamy już dwa kierunki studiów adresowane do firm rodzinnych. W Polsce jest niedostatek studiów biznesowych, które przygotują właścicieli małych firm jak zarządzać firmą rodzinną. Zarządzający rodzinnymi przedsiębiorstwami powinni mieć możliwość uczenia się tego jak np. prowadzić dialog między pokoleniami, który zawsze jest w rodzinie, ale kiedy przenosi się na pole firmowe to dodatkowo może być zagrożenie dla firmy - twierdzi Andrzej Blikle.

Jednak rodzina może być też fantastycznym fundamentem dla firmy jeśli jest to rodzina, która zgodnie współpracuje. Doprowadzenie do sukcesji to kwestia dialogu międzypokoleniowego

- Kiedy przedsiębiorcy rodzinni pytają mnie kiedy zacząć przygotowywać sukcesora do sukcesji, ja odpowiadam - kiedy się urodzi. Nie w sensie technicznym, ale chodzi o to by od początku pokazywać ludzką twarz naszej firmy. Jeśli dzieci żyją w przekonaniu, że firma rodzinna to wyłącznie źródło trosk i złości to zniechęcą się do firmy i nie będą w przyszłości chcieli jej przejąć od rodziców - twierdzi Andrzej Blikle.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.