Robert Zych: Nie jesteśmy wychowani w kulturze doceniania

Pamiętam jednego z moich szefów z lat 90., który był tak wymagający dla siebie i swojego zespołu, że przez siedem lat współpracy nie usłyszałem z jego ust słowa pochwały.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Robert Zych: Nie jesteśmy wychowani w kulturze doceniania

PODZIEL SIĘ


Autor: Robert Zych

11 gru 2014 9:00


Polscy szefowie stosunkowo rzadko chwalą, ale taż polscy pracownicy często nie potrafią pochwał przyjmować. Docenianie zespołu wymaga w Polsce nie lada umiejętności. Czasem nawet dobre intencje szefa mogą być różnie odebrane przez zespół.

Jednak bez względu na to, czy to okazują, czy nie: twoi ludzie pracują bardzo mocno po to, aby uzyskać twoją akceptację i nie jest prawdą, że jedynie nagrody finansowe mają dla nich znaczenie. Dowód uznania ze strony szefa, pochwała przy zespole, symboliczna nagroda – to wszystko sprawia, że pracownik ma poczucie, że jego wysiłki są dostrzegane i doceniane.

Czytaj też: Andrzej Blikle: Nawet pączek wymaga właściwego traktowania

Wielu szefów popełnia błąd wyczekiwania z pochwałą na moment, kiedy pojawi się jakiś spektakularny sukces. Tymczasem warto doceniać zespół jak najczęściej i świętować nawet małe sukcesy. Szczególnie, kiedy prowadzisz zespół w zmianie na zakręcie, ważne, aby świadomie doceniać każde zachowanie, postawę, która pomaga zespołowi w sprawnym przechodzeniu przez tę zmianę.

Po szaleństwie lat 90., kiedy wielu szefów uważało, że najlepszy pracownik to pracownik całodobowy, przyszło trudne otrzeźwienie. Pracownicy wypaleni zawodowo po 3-4 latach pracy stali się normą na rynku. Dziś szefowie coraz świadomiej potrafią zarządzać zespołem, dbając o zdrowie i równowagę życiową pracowników. Pracownicy wypoczęci są nie tylko szczęśliwi, ale również bardziej produktywni i bardziej zaangażowani.

Czytaj też: Kapcewicz: Nikt nas nie uczy, jak po kawałku zjeść dużego słonia

Pamiętam, jak po pięciu dniach wzmożonego wysiłku mój były szef zaprosił wszystkich na relaksacyjny dzień w Day Spa, dzięki czemu mogliśmy się zregenerować i nabrać sił przed kolejnymi wyzwaniami. Jedni z nas siedzieli większość czasu w saunie, inni korzystali z masaży.

Pod koniec tego dnia wszyscy byli zrelaksowani i nakręceni do współpracy w zespole, a co ważne – w dużej mierze zapomnieliśmy, jaki ciężki był ostatni tydzień i jak trudno nam było radzić sobie z nieprzewidywalnymi działaniami naszej konkurencji.

Zatem nie ma co odkładać wynagradzania wysiłku zespołu na święte nigdy. I nie każdy sukces musi być nagradzany premią pieniężną – czasem wystarczy dobre słowo, pochwała czy symboliczna nagroda. Najważniejsze, żeby zespół wiedział, że jesteś, wspierasz go, a kiedy na to zasłużył – doceniasz.

* Autorem artykułu jest Robert Zych, współwłaściciel firmy szkoleniowej Kontrakt OSH, trener biznesu i trener sprzedaży z dwudziestoletnim stażem. Autor książki „Gen sprzedawcy” oraz współwydawca książek „Psychologia szefa. Szef to zawód” i „Handlowanie to gra”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Anna Marczuk 2015-08-29 22:19:26

Jestem świeżo po lekturze "Lidera Sprzedaży" - nowej książki Pana Roberta. Człowiek ma naprawdę ogromną wiedzę o tym, jak funkcjonuje firma, rynek i w jaki sposób sprzedawać z sukcesem. Przykłady z polskiego podwórka nie są odrealnione i pozwalają spojrzeć na sytuację własnego przedsiębiorstwa z innej perspektywy.

Marcel 2015-02-17 16:56:26

Świetny wywiad. Bardzo cenię Pana Roberta Zycha za książkę "Gen Sprzedawcy". Cenna, bardzo fajna lektura, dzięki której wiele zrozumiałem i wdrożyłem w życie system sprzedaży AIDDA(S). Polecam!