„Rób, jak ci każę”. Przywództwo skazane na porażkę?

Rozwój przywództwa jest numerem jeden wśród wyzwań, jakim muszą stawić czoła firmy na całym świecie. Aż 86 proc. menedżerów uważa, że to kwestia ważna i pilna.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

„Rób, jak ci każę”. Przywództwo skazane na porażkę?

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

19 gru 2014 5:00


Jak wynika z badania Deloitte przeprowadzonego wśród 2,5 tys. menedżerów z całego świata, współczesny biznes, aby prężnie się rozwijać, potrzebuje przywództwa w nowym wydaniu.

– Tradycyjnie przywództwo było definiowane dość jednostronnie: lider przewodzi, inni podążają za nim. Według takiego podejścia dominujący i powszechnie akceptowany jest styl przywództwa, który można opisać krótko: „rób, jak ci każę” – mówi Joanna Pommersbach, lider praktyki Leadership & Talent Hay Group Polska.

Teraz taka postawa już się nie sprawdzi. Poza tym dobre postawy przywódcze są dziś szczególnie potrzebne w organizacjach o spłaszczonej strukturze.

Inna kwestia, że współcześnie niezbędne atrybuty przywódcy nie są nikomu dane raz na zawsze. Szef musi je sobie wypracować, szczególnie jeśli ma do czynienia z pokoleniem Y – dla którego fakt, że ktoś jest szefem nie jest jednoznaczny z tym, że jest autorytetem. Takiego kredytu zaufania i szacunku nie dostaje się za darmo.

Czytaj też: Struktury hierarchiczne w przyszłości nie mają szans. Czy to w Kościele, czy w pracy

– Menedżer musi swoimi umiejętnościami, wiedzą i doświadczeniem zapracować sobie na to, jak jest postrzegany przez współpracowników. Bycie przywódcą czy liderem jest dziś raczej wyzwaniem niż przywilejem – zauważa Magdalena Pancewicz, specjalista ds. employer brandingu z firmy HRK.

Jednak w Polsce wciąż w dużej części organizacji mamy strukturę folwarku. Oznacza to, że prezes realizuje model ekonoma, który batem zagania zespół do osiągnięcia celów i na tym kończy się jego rola. Tymczasem współczesny przywódca to ktoś zupełnie inny. Kto?

– Ktoś, kto ma umiejętność tworzenia wizji, obrazu przyszłości, a także nakłonienia ludzi, aby za tą wizją podążali. Co więcej – dobry przywódca im to podążanie umożliwia, nie blokuje ich, a także sam się w realizację tej wizji angażuje – wyjaśnia Marek Kapuściński, prezes Procter & Gamble w Polsce i w centralnej Europie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.