Rewolucyjne zmiany w giełdowych spółkach. Błędy w raportowaniu mogą słono kosztować

3 lipca wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące raportowania przez giełdowe spółki. Nieprawidłowa treść raportu bieżącego może kosztować spółkę nawet 2 mln euro. - Oprócz członków zarządu i rad nadzorczych „zagrożonymi” sankcjami mogą być prokurenci, dyrektorzy zarządzający, dyrektorzy finansowy, główni księgowi, księgowi, pracownicy działów relacji inwestorskich – czyli zasadniczo ci, którzy mają dostęp do informacji poufnych - mówi Piotr Rybicki, prezes NadzórKorporacyjny.pl.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Rewolucyjne zmiany w giełdowych spółkach. Błędy w raportowaniu mogą słono kosztować

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

29 cze 2016 14:36


3 lipca wchodzą w życie nowe regulacje w zakresie obowiązków informacyjnych spółek giełdowych. Co tak naprawdę oznacza to dla spółek i dla ich pracowników?

Piotr Rybicki, prezes firmy NadzórKorporacyjny.pl: - Odpowiadając bardzo krótko na to pytanie: zmieni się wszystko, a zmiany mają charakter rewolucyjny. Ale by lepiej je zrozumieć, trzeba sięgnąć do genezy i podstaw wprowadzonych regulacji. MAR, czyli Market Abuse Regulation, jest odpowiedzią unijnego regulatora na światowy kryzys finansowy lat 2008-2009. Stwierdzono wtedy, iż jedną z przyczyn - oczywiście nie jedyną i nie najważniejszą - było niedostateczne raportowanie inwestorom aktualnej sytuacji spółek. W konsekwencji w 2014 r. wprowadzono nowe rozporządzenie UE (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego I Rady nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r – przyp.red.), z dwuletnim vacatio legis. Obowiązywać będzie w całej UE, w tym oczywiście w Polsce, od 3 lipca 2016 r. A zatem mamy obecnie regulację, która ma zapobiegać przyszłym kryzysom finansowym.

Na czym będą polegać zmiany?

- Dotyczą one dwóch fundamentalnych obszarów. Pierwszy to obowiązek raportowania wszystkich tzw. informacji poufnych, które mają, lub mogą mieć wpływ, na kurs akcji. Z tym, że słowo „poufna” sugeruje iż to jakaś tajna informacja. Nic bardziej mylnego – informacja poufna to każda informacja, która, jak powiedziałem, może mieć lub ma wpływ na kurs akcji. Po drugie znacznie zwiększono odpowiedzialność, na razie powiem osób, ale zapewne przejdziemy do szczegółów za chwilę, z tytułu przygotowywania i publikowania raportów bieżących. W praktyce obydwie te zmiany oznaczają konieczność całkowitego przemodelowania wewnętrznego systemu raportowania giełdowego.

To raczej brzmi pozytywnie. Gdzie jest zatem haczyk? O ile jest...

- Rzeczywiście swoje główne przesłanie MAR-u czyli przeciwdziałanie nadużyciom jest jak najbardziej pozytywne. I wręcz wskazane. Problemem są niestety szczegółowe rozwiązania. Regulacje unijne zostały stworzone „dla wielkich” i „przeciw wielkim”, a w naszej rzeczywiści będą dotykały nie tylko „wielkich”, ale również wszystkich spółek z rynku NewConnect, które są na tyle małe, że nie mają wykwalifikowanych osób, specjalistów od MAR, a i wiedza ekspercka z zewnątrz jest dla nich zbyt droga. Po drugie potencjalne sankcje – do 2 mln euro – wydają się całkowicie nie przystawać do naszych warunków.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA