Przywódcy UE-27 przyjęli wytyczne ws. Brexitu

Po ok. 30 minutach od rozpoczęcia szczytu szefowie państw i rządów 27 krajów UE przyjęli w sobotę przygotowane wcześniej wytyczne do negocjacji warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Według źródeł jednomyślne podjęcie decyzji zajęło przywódcom minutę.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Przywódcy UE-27 przyjęli wytyczne ws. Brexitu

PODZIEL SIĘ


Autor: pt/pap

29 kwi 2017 16:28


"Wytyczne przyjęte jednomyślnie. Uczciwy i sprawiedliwy polityczny mandat UE-27 do rozmów o Brexicie jest gotowy" - napisał Tusk na Twitterze. Tak szybkie przyjęcie dokumentu było możliwe dzięki przygotowaniu go wcześniej przez przedstawicieli rządów, którzy pracowali nad projektem wytycznych przez ostatnie kilka tygodni.

Źródła unijne relacjonowały, że przyjęcie wytycznych zajęło przywódcom minutę. Najpierw wysłuchali oni zwyczajowego przesłania szefa Parlamentu Europejskiego Antonio Tajaniego, a później przeszli do sali, w której przy obiedzie rozmawiano o Brexicie. Wówczas bez dyskusji zgodzili się, że nie wprowadzają żadnych zmian w tekście i przyjmują wytyczne.

Źródła zbliżone do rozmów informowały, że szefowie państw i rządów przeprowadzili później ogólną dyskusję i przedstawiali swoje priorytety dotyczące Brexitu. Polska, podobnie jak inne kraje UE, wskazuje na kwestię zapewnienia praw obywateli i rozliczenia finansowego z Londynem.

Ośmiostronicowe wytyczne wyznaczają ramy do negocjacji zgodnie z art. 50 Traktatu o UE. Dokument podzielony jest na kilka części. W pierwszej wskazano na priorytety dla "27" - przypomniano m.in., że UE chce, by Wielka Brytania była w przyszłości jej bliskim partnerem. "27" wykluczyła przy tym uczestnictwo Wielkiej Brytanii w jednolitym rynku na zasadzie sektorowej wskazując, że nie może być mowy o wybieraniu "rodzynek z ciasta".

W wytycznych podkreślono, że UE chce osiągnąć porozumienie, ale "przygotuje się, by być w stanie sprostać sytuacji, jeśli negocjacje miałyby się załamać".

W kolejnej części dokumentu wskazano na warunki, jakie muszą być spełnione, aby w ogóle możliwe stały się rozmowy o ramach przyszłego porozumienia. Chodzi o osiągnięcie "wystarczającego postępu" w pierwszej fazie negocjacji, które mają dotyczyć kluczowych dla UE spraw.

Po pierwsze Wielka Brytania ma się rozliczyć ze wszystkich zobowiązań, które podjęła jako państwo członkowskie. Państwa unijne będą chciały, aby Londyn płacił do unijnej kasy jeszcze po formalnym opuszczeniu Wspólnoty. Wieloletnie ramy finansowe kończą się wprawdzie w 2020 r., czyli rok po Brexicie, ale rozliczenia faktur i, co za tym idzie, konieczność płacenia składek z budżetów państw członkowskich sięga aż 2023 roku. W kontekście rozliczeń w Brukseli pada kwota 60 mld euro, które miałby zapłacić Londyn.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.