Przerwy na dymka kosztują pracodawców 22,5 mln zł dziennie

Pracodawcy zaczynają walczyć z kosztownym nałogiem nikotynowym - wprowadzają zakaz palenia na terenie zakładu pracy, budują programy antynikotynowe, a nawet obniżają pensje palaczom.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Przerwy na dymka kosztują pracodawców 22,5 mln zł dziennie

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

19 sie 2015 12:48


Według danych Eurobarometru za 2014 r. 28 proc. Polaków pali wyroby tytoniowe. Polski palacz wypala średnio 15,6 papierosa dziennie. Oznacza to, że pracownik uzależniony od palenia papierosów, pracując 8 godzin dziennie, robi sobie średnio dwie-trzy przerwy na papierosa w trakcie dnia pracy. Work Service oszacowało, że koszty pracodawców z tego tytułu wynoszą 22 mln 600 tys. zł dziennie.

Czytaj też: Pracodawca płaci za pracę, a nie za przerwy na papierosa. Oto jak firmy walczą z nałogowcami
 
- W tym roku te koszty są niższe niż przy naszych ubiegłorocznych szacunkach, co wynika  ze spadku odsetka palaczy w Polsce o 4 proc. Mimo to koszty związane z zatrudnieniem osoby uzależnionej od palenia papierosów są wciąż wysokie. Każde wyjście na przysłowiowego „dymka” obniża wydajność pracownika. Przerwom na papierosa zazwyczaj towarzyszą pogawędki i dyskusje, po których trudno wrócić od razu do odpowiedniego poziomu koncentracji nad wykonywanymi zadaniami. To oznacza dodatkowe nieproduktywne godziny, a dla pracodawców realne straty finansowe – mówi Krzysztof Inglot, pełnomocnik zarządu Work Service.
 
Palacz incognito

Pracodawcy na etapie rekrutowania pracowników nie mogą jednak przewidzieć ich mniejszej wydajności spowodowanej przerwami na palenie. Zgodnie z polskim Kodeksem Pracy rekruterzy nie mają prawa pytać kandydatów o to, czy palą papierosy.

– Informacje jakie pracodawca ma prawo uzyskiwać od kandydatów są ściśle określone w Kodeksie Pracy. Są to podstawowe dane osobowe, adresowe, informacje o wykształceniu oraz przebiegu dotychczasowej kariery. Nie można pytać o kwestie związane z prywatną sferą życia, takie jak np. orientacja seksualna, plany rodzinne czy właśnie nałogi. Te informacje należą do tzw. danych wrażliwych – wyjaśnia Krzysztof Inglot.
 
Pracodawcy walczą z dymkiem

Ponieważ koszty przerw na papierosa są znaczące, dlatego choć Kodeks pracy nie przewiduje możliwości zakazania pracownikom palenia papierosów, firmy starają się walczyć z kosztownymi nałogami swoich pracowników.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Atlantyd 2015-08-21 09:29:20

A ile kosztują biednych pracodawców wyjścia na siusiu,kupkę,posiłek.Kiedyś markety zakładały pracownikom pampersy,proponuje wrócić do tej metody.