Prezes do wymiany

Od jakiegoś czasu firmy zwalniają zbliżających się do sześćdziesiątki dyrektorów generalnych, prezesów czy członków zarządów. Dlaczego tak się dzieje? Czyżby w Polsce doświadczenie i duże kompetencje nie był w cenie?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Prezes do wymiany

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

3 cze 2013 8:00


Jak wynika z najnowszego raportu firmy Kienbaum i Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej, w Polsce tylko 4 proc. osób piastujących najwyższe stanowiska w firmach ma 60 lat. Co ciekawsze, prezesów i dyrektorów w wieku 50-55 lat, jest jakieś 14 proc. Oznacza to, że firmy rezygnują z szefów zbliżających się wiekiem do sześćdziesiątki.

Fotel prezesa już nie taki pewny

Ze znalezieniem pracy kłopoty mają nie tylko młodzi, bez większego doświadczenia, ale też osoby z o wiele większym stażem. W praktyce wygląda to tak, że jak już raz wypadnie się z gry, trudno do niej wrócić.

- Bezrobotnych prezesów i dyrektorów jest na rynku całkiem sporo - mówi Tomasz Hanczarek, prezes Work Service. - Problem nie polega na tym, że są jakieś duże zwolnienia, lecz na tym, że nie ma nowych ofert pracy - podkreśla.

Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Lewiatana zauważa jednak, że w zarządach dochodzi do restrukturyzacji. Jej zdaniem wynikają one z chęci konsolidacji zarządzania.

- Kiedy firmy się rozwijały, tworzyły rozbudowane zarządy tak, aby kluczowy dla nich dział miał swojego menedżera lub dyrektora. Mieliśmy dyrektora finansów, dyrektora marketingu, dyrektorów ds. poszczególnych pionów biznesowych itd. Teraz następuje konsolidacja tych funkcji - mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Problem w tym, że osobom, które piastowały najwyższe stanowiska wcale niełatwo znaleźć pracę.

- Znacznie łatwiej zdobędzie ją pracownik niższego szczebla, niż ktoś, kto był członkiem zarządu - zauważa ekspert z Lewiatana.

Co zatem mają powiedzieć ci, którzy z obiegu wypadli tuż przed sześćdziesiątką?

- Mamy wielu kandydatów powyżej 55 lat, którzy mimo bogatego CV wiele miesięcy szukają pracy i nie mogą jej znaleźć, Takie zjawisko obserwujemy głównie w bankowości, branży farmaceutycznej i high-tech - mówi Mariola Kaźmierczak, konsultant z Kienbaum.

Młodsi prześcigają starszych

Jak wynika z badań PKPP Lewiatan, dotyczących sektora małych i średnich przedsiębiorstw, pracodawcy uważają wykwalifikowanych pracowników za zasób kluczowy dla rozwoju firmy (42,6 proc.), a kolejne 44,2 proc. za zasób o dużej przydatności.

- Robimy badania w tych przedsiębiorstwach i wyraźnie widzimy, że tworzona przez pracowników wartość firmy jest coraz bardziej doceniana - mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek. - Kiedy pytamy właścicieli firm, czy takim zasobem są również menedżerowie - odpowiedź nie jest tak jednoznaczna. Tylko 17,9 proc. uznaje zatrudnianych menedżerów za zasób kluczowy.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.