Pracownik zmienia pracę? To można przewidzieć i... obrócić na swoją korzyść

Pracownik zjawia się nagle i informuje, że odchodzi – takich niespodzianek nie lubi chyba żaden pracodawca. Czy można ich jednak uniknąć? Można, jeśli jest się czujnym.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownik zmienia pracę? To można przewidzieć i... obrócić na swoją korzyść

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

1 lut 2018 6:00


  • Pracownicy wysyłają różne sygnały, które mogą świadczyć o tym, że noszą się z zamiarem odejścia z firmy. Szefowie powinni być czujni.
  • – To jest szczególnie ważne dzisiaj, kiedy mamy rynek pracownika. Każda taka sytuacja powoduje bardzo poważne implikacje dla pracodawcy, związane z koniecznością rekrutacji kogoś na miejsce odchodzącej osoby – mówi Jacek Smura, prezes Kontekst HR.
  • Agnieszka Kolenda, Executive Director, ekspert z Hays Poland twierdzi, że istnieje wiele sposobów inwestowania w pracowników, których odejścia pracodawcy boją się najbardziej.

Według Lynn Taylor, eksperta rynku pracy oraz Michael`a Kerr, międzynarodowego mówcy biznesowego, pracownicy wysyłają sygnały, które mogą świadczyć o tym, że pracownik nosi się z zamiarem rzucenia pracy.

Wiele z nich jest bardzo prozaicznych. Przykład? Zmiana sposobu ubierania się. Jeśli pracownik zaczyna przychodzić do pracy ubrany bardziej elegancko, może to być sygnał, że po pracy ma spotkanie w sprawie innej pracy. I odwrotnie – kiedy przychodzi ubrany mniej schludnie niż zazwyczaj, może to oznaczać, że już guzik go obchodzi firmowy dress code, bo i tak zaraz odejdzie.

Czujność powinno budzić również branie nagle pojedynczych dni wolnych czy zmiany w czasie pracy – albo zaczyna się w niej zjawiać później albo chce wyjść wcześniej albo prosi o możliwość pracy z domu. Jeśli do tej pory tak nie było, warto zwrócić na to uwagę.

Pojawia się też cały wachlarz sygnałów, które wysyła pracownik poprzez swoje zachowanie, które jest inne niż dotychczas. Do tej pory aktywny, teraz bierny. Wcześniej sporo się śmiał, był otwarty na relacje z innymi, a teraz stał się bardziej obojętny. Zaczyna unikać kontaktu z przełożonym – chce uniknąć niewygodnych pytań w razie, gdyby ten zaczął coś podejrzewać. Może być też bardziej drażliwy albo sarkastyczny w swoich komentarzach dotyczących pracy. A jeśli towarzyszy temu spadek entuzjazmu, można być prawie pewnym, że pracownik właśnie odwraca się na pięcie i szuka nowego miejsca zatrudnienia.

Czytaj też: Zmiana pracy: Odejść czy zostać kiedy szef składa kontrofertę?

Poznać zamiary w porę

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

7 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

IMHO 2018-02-02 16:53:30

Monachium jako przykład? Nie żartuj. Tam nawet dla niemców jest drogo.

Bartosz 2018-02-02 13:53:50

Jedzenie i środki pierwszej potrzeby w Niemczech są faktycznie być może i tańsze jak w Polsce, ale już np. mieszkanie i rozrywka jest droższa. Zauważ, że np. w Monachium mało kogo stać na kupno mieszkania, bo ceny są horrendalnie wysokie, więc za najniższą możliwą stawkę też nie ma luksusów. Zarabiam powyżej średniej krajowej i gdybym znalazł pracę w tym co mnie interesuje to chętnie zmieniłbym ją za te same lub nawet ciut niższe pieniądze. Nie bardzo chce mi się wierzyć, że jestem jedyną taką osobą.

IMHO 2018-02-02 09:02:27

Bartosz, też kiedyś byłem młody i myślałem, że 3000 pln na rękę to spokojnie na wszystko wystarczy. Do czasu aż postanowiłem się usamodzielnić. Koszty wynajmu/zakupu mieszkania i utrzymania. Teraz uważam, że przy obecnych cenach i kosztach minimalna w Warszawie powinna wynosić 1600€. Ceny w Niemczech są bezwzględnie niższe, a towary wyższej jakości. Jak tylko tam jestem to robię duże zakupy dla siebie i znajomych. Płyn czyszczący za 1,5€ działa lepiej niż taki co u nas kosztuje 15 pln