Pracownik zdalny na podglądzie. Kontrola najwyższą formą zaufania?

Pracownicy chwalą sobie pracę zdalną. Mogą pracować skąd im się podoba, mają bardziej elastyczny czas pracy i nie są pod ciągłą kontrolą szefa. Przynajmniej tak im się wydaje.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pracownik zdalny na podglądzie. Kontrola najwyższą formą zaufania?

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

9 kwi 2015 6:07


Według danych organizacji CIPD (The Chartered Institute of Personnel and Development), zrzeszającej osoby zajmujące się zarządzaniem zasobami ludzkimi i rozwojem personelu, obecnie tylko 45 proc. pracowników w Wielkiej Brytanii pracuje w siedzibie firmy, reszta – gdzie tylko jej wygodnie – w domu, w parku, w restauracji. Nie znaczy to jednak, że jest zupełnie poza kontrolą pracodawcy.

Firmy chętnie korzystają z dobrodziejstw rozwijającej się technologii, a także aplikacji mobilnych, które pozwalają im mieć oko na wiele rzeczy. Wciąż dużym powodzeniem cieszą się systemy lokalizacji pracowników, czyli rozwiązania GPS.

Czytaj też: Uwaga szef patrzy, czyli jak w cywilizowany sposób monitorować pracę pracowników

– Pracodawcy zapewniają swoich pracowników, że takie rozwiązania są wykorzystywane dla ich dobra i bezpieczeństwa, kiedy pracują w terenie. Jednak prawda jest taka, że chcą znać każdy krok pracownika. System GPS może też dostarczyć im np. informacji o zamiarze zmiany pracy przez podwładnego – mówi dla "HR Magazine" Glenn Hayes, partner specjalizujący się w prawie pracy w kancelarii Irwin Mitchell.

GPS to jednak nie wszystko. Niektórzy pracownicy zdalni mają obowiązek przesyłania co jakiś czas swojemu przełożonemu zrzutów ekranu z pulpitu swojego komputera, aby graficznie przedstawić mu, czym się zajmują i na jakim są etapie pracy.

Ksenia Zheltoukhova, doradca w CIPD, twierdzi, że wielu zdalnych pracowników skarży się na taką formę kontroli. Narzekają, że czują się jakby byli z powrotem w szkole i jakby ktoś ciągle sprawdzał, czy aby na pewno odrobili zadanie domowe. Niektórzy łapią się na tym, że wysyłają do firmy niepotrzebne maile, byle tylko udowodnić, że właśnie pracują.

Czytaj też: Zasadzka na internetowych bumelantów, czyli szef podgląda, co pracownik robi w sieci

– Firmy powinny zastanowić się, czy taka kontrola jest im faktycznie potrzebna i do czego ma służyć. Pracownicy zdalni potrafią sami się motywować do działania i najbardziej cenią sobie zaufanie pracodawcy. Monitorowanie ich pracy może przynieść odwrotne skutki do zamierzonych – twierdzi Zheltoukhova.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA