Pracownicy firm ochroniarskich skazani na oszczędności

- Ochrona jest obecnie w głębokim dołku i aby się to mogło zmienić, konieczny jest impuls ze strony branż, które są głównymi motorami wzrostu gospodarczego w Polsce - twierdzi Sławomir Wagner, prezes Polskiej Izby Ochrony.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pracownicy firm ochroniarskich skazani na oszczędności

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (Paweł Szygulski)

wnp.pl

25 paź 2013 14:00


W jakim kierunku zmierza polska branża ochrony? Czy możemy spodziewać się jej większej profesjonalizacji w najbliższym czasie?

Sławomir Wagner, prezes Polskiej Izby Ochrony: Porównując nasz rynek, do rynków innych krajów Europy Środkowej jesteśmy dosyć dobrze zorganizowani. Aczkolwiek pewne rzeczy, które obserwujemy u sąsiadów, są interesujące i warte naśladowania.

Przykładowo w Czechach i na Słowacji stawka za ochronę jest dwa do trzech razy wyższa niż u nas. To sprawia, że dużo łatwiej jest tam wdrażać profesjonalizację usług, bo po prostu jest za co. W Polsce problem rozwoju branży rozbija się o jej niską rentowność.

U nas niestety wszyscy musza oszczędzać. Taką politykę wymuszają stawki, jakie obowiązują w kontraktach. Przykładowo organizujemy jako Polska Izba Ochrony szkolenia z pierwszej pomocy i mimo że są one bezpłatne, to wielu przedsiębiorców nie chce na nie wysyłać pracowników. Dlaczego? Bo za czas spędzony na szkoleniu i tak muszą im zapłacić, choć przecież nie będą oni wtedy wykonywali swoich pracowniczych obowiązków. A oszczędności są już tak daleko posunięte, że w firmie nie ma na to po prostu miejsca.

Co w takim razie powinno się stać, aby ta sytuacja mogła się zmienić?

- Nasza branża, jak pewnie większość branż usługowych, zawsze bardzo szybko odczuwa załamanie koniunktury i najpóźniej z niego wychodzi. Czyli gdy wszystkie inne branże się rozpędzają, to ochrona rusza dopiero na końcu. Przedsiębiorcy dysponując dopiero pewna nadwyżką pieniędzy są gotowi zwiększać wydatki na ochronę.

Obecnie nie ma śladu sygnałów, by to miało nastąpić. Wręcz przeciwnie, kontrahenci sami ograniczają zakres usług ochroniarskich, byleby mniej kosztowały. To oczywiście nie wpływa dobrze na jakość, ale ta jest najwyraźniej mniej ważna niż ponoszone wydatki.

Jeśli już wdrażają inwestycje, to takie, które pozwolą im w dłuższej perspektywie na ochronie zaoszczędzić. Chodzi tu przede wszystkim o coraz bardziej zaawansowane rozwiązania techniczne, które pozwalają zmniejszyć liczbę zaangażowanych w usługę osób. To daje duże oszczędności, bo akurat koszty osobowe stanowią zdecydowanie największą część kosztów usług ochroniarskich.

Ochrona jest obecnie w głębokim dołku i aby się to mogło zmienić, konieczny jest impuls ze strony branż, które są głównymi motorami wzrostu gospodarczego w Polsce.

Nie ma więc innego wyjścia, jak przeczekać do zdecydowanego ożywienia gospodarczego?

- Tak, bez tego nie mamy nawet o czym mówić. Oczywiście rynek będzie się rozszerzał, bo są pewne segmenty, które przejmujemy po państwowych agendach, jak choćby lotniska. To jednak nie sprawia, że zyski w jakichś znaczący sposób rosną, bo brakuje innych czynników, które zwiększałyby wartość branży. Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA