Praca na Śląsku nie tylko w górnictwie

Na Śląsku zmienia się struktura gospodarki. W debacie o alternatywach rozwojowych względem przemysłu ciężkiego, koniecznych zmianach na rynku pracy i w gospodarce uczestniczą środowiska biznesowe i samorządowe, a także naukowcy i eksperci oraz sektor edukacji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Praca na Śląsku nie tylko w górnictwie

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl

wnp.pl

30 paź 2015 10:02


Jedną z inicjatyw wpisujących się w tę dyskusję była październikowa konferencja Silesia HR Trends zorganizowana przez PulsHR.pl. W Katowicach spotkali się wówczas przedstawiciele biznesu, nauki, dyrektorzy HR oraz osoby stawiające pierwsze kroki na rynku pracy.

Ekspertów uczestniczących w konferencji pytaliśmy o ich wizję, scenariusze i bariery zmian na Śląsku.

- Wierzę, że potencjał woj. śląskiego pozwoli zasymilować pracowników odchodzących z górnictwa. Trzeba liczyć na stworzenie mądrych programów osłonowych, które pozwolą na powrót części pracowników w regiony, z których pochodzą - przekonywał Leszek Lerch, partner EY. 

Edukacja pracowników

Stanisław Horak, dyrektor katowickiego oddziału Altkom Akademia, wskazuje, że zmiany na rynku pracy znajdują swoje odzwierciedlenie w popycie na usługi szkoleniowe.

Altkom Akademia odnotowuje zainteresowanie szkoleniami w dwóch głównych grupach: z zakresu biznesu, m.in. zarządzania projektami oraz kompetencji miękkich; druga grupa pożądanych szkoleń obejmuje kursy specjalistyczne, zwłaszcza dla informatyków (programistów, administratorów czy analityków biznesowych).

- Myślę, że władze samorządowe i centralne będą tak prowadzić politykę edukacyjną, że będziemy mieć na Śląsku wyedukowanych pracowników i kandydatów na pracowników - mówi Wiesław Wilk, prezes Wilk Elektronik, wskazując na ponadregionalne zjawisko - poszukiwanie dobrych pracowników jest procesem żmudnym, złożonym i długotrwałym. 

Etos pracy

Marcin Nowak, dyrektor zarządzający w Capgemini Polska jest jednym z tych menedżerów, którzy podkreślają znaczenie śląskiej pracowitości, solidności i etosu pracy. Coraz częściej jednak wśród zmian w regionie wymienia się tworzenie lepszych warunków życia dla ludzi.

Wysoko wykwalifikowani specjaliści, ale także po prostu ludzie młodzi o wymiernym potencjale dla pracodawcy migrując za pracą biorą pod uwagę atrakcyjność regionu jako miejsca do życia. Zrozumiałe, że czynnik ten uwzględniają w swoich decyzjach także inwestorzy.

- Żyjemy trochę w cieniu aglomeracji ułożonych wzdłuż korytarza wschód-zachód, czyli Krakowa i Wrocławia, a powinniśmy mówić innym, że to jest dobre miejsce do życia. Pod tym względem wiele się tu w ostatnim czasie zmieniło i nadal się zmienia – uważa Leszek Lerch.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.