Praca, ING: Bank zmienia system ocen rocznych pracowników

• ING Bank Śląski zatrudnia obecnie 8,5 tys. osób w Polsce, z czego 4 tys. osób pracuje w sieci sprzedaży.
• Chociaż bank jest częścią międzynarodowej korporacji, sam – kilkanaście lat temu – wypracował sobie strategię HR. Teraz dostosowuje do zmieniających się wyzwań rynkowych niektóre z jej elementów, m.in. oceny roczne.
• – Zmieniamy system ocen rocznych. W obecnym kształcie nie przynoszą już odpowiednich efektów – poinformowała Iwona Demidowicz-Wawrzyniuk, dyrektor Centrum Zarządzania Wiedzą i Działaniami Rozwojowymi w ING Banku Śląskim.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Praca, ING: Bank zmienia system ocen rocznych pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

11 paź 2016 7:19


Według Iwony Demidowicz-Wawrzyniuk, dyrektor Centrum Zarządzania i Działaniami Rozwojowymi w ING Banku Śląskim, oceny roczne to coś w rodzaju rocznej retrospekcji, aby działały i spełniały swoją rolę trzeba je dostosować do zmieniającej się sytuacji rynkowej. 

– To jest tak, jakbyśmy dziś rozgrywali mecz siatkówki, a o jego przebiegu rozmawiali z zawodnikami dopiero 15 stycznia. Informacja zwrotna od trenera w takim terminie byłaby bezużyteczna. I podobnie jest dziś w biznesie. Dlatego choć rozmowy roczne pozostaną istotną częścią naszej kultury organizacyjnej, to musimy położyć również nacisk na bardziej regularną, codzienną komunikację menedżera z pracownikiem– wyjaśniała Iwona Demidowicz-Wawrzyniuk podczas konferencji „Nowe Trendy w Zarządzaniu Zasobami Ludzkimi: czy sprawdzają się w Europie Środkowo-Wschodniej?”, której patronował PulsHR.pl.

– Informacja zwrotna powinna być udzielana na bieżąco, żeby pracownik wiedział co ma do zrobienia, jakie są aktualne plany, co należy zmodyfikować itd. – mówiła Demidowicz-Wawrzyniuk.

Czytaj też: Oceny roczne to niewypał? Polacy na czele rewolucji. Jeśli reforma się sprawdzi, będzie tak pracowało 330 tys. osób

Od przyszłego roku ING w trakcie rozmów rocznych, będzie oceniał pracowników również pod kątem tego, co wnoszą do firmy, jak przyczyniają się do jej rozwoju. – Ocena będzie opierała się na trzech filarach. Pierwsze dwa to wyniki na stanowisku pracy i styl osiągania tych wyników. Będziemy patrzeć na to, jak to się dzieje, że np. ktoś osiąga rewelacyjne wyniki – mówiła dyrektor w ING Banku Śląskim. – I ten trzeci filar: pytanie o to, co dalej, a więc w jakim kierunku chciałbyś się rozwijać, co jeszcze mógłbyś robić.

Coraz więcej firm rezygnuje

ING to kolejna firma, która zdecydowała się przebudować system ocen rocznych.
Na podobne przemodelowanie zdecydowali się już wcześniej m.in. Microsoft, Deloitte oraz Accenture.

– Doszliśmy do wniosku, że pracownik nie potrzebuje raz w roku otrzymywać takiej "szkolnej cenzurki", ponieważ ona nie jest mu potrzebna do rozwoju. Bardziej potrzebne jest mu to, żeby rozmawiać z nim o przyszłości, a nie rozliczać z przeszłości – mówił w rozmowie z serwisem PulsHR.pl Bartosz Szczęsny, HR Lead w Accenture Operations Poland.

– Jeżeli zadbamy o to, żeby pracownik w czasie rzeczywistym, w ciągu całego roku dostawał feedback na temat tego co robi dobrze, a co powinien poprawić, to raz w roku taka ocena mu nie jest potrzebna – dodał.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Zeghar 2016-10-11 18:11:53

Właśnie "biednemu" HRowi zdjęto z głowy sporo zajęcia. A i ile będzie z tego oszczędności. Z jednej strony znikną koszty prowadzenia oceny. Z drugiej strony zniknie podstawa do wynagradzania pracownika za jego ciężką pracę (podwyżki, awanse, premie, dodatkowe szkolenia). A wg mnie - dobrze, że jest to uwalane. Źle, że nie widać niczego sensownego w zamian.

krzyś 2016-10-11 13:50:29

jestem za ... choć jak jest coś duże i drogie, generuje koszty to motywacja aby to uwalić i zaoszczędzić jest ogromna ... dla niektórych menedżerów była to jedyna okazja aby zobaczyć z kim pracują ... ale koszty, deflacja, oszczędności robią swoje ... trzeba pracować nad nowszymi bardziej na czasie, tańszymi rozwiązaniami ... ... i nie będzie obligatoryjnych nagród i podwyżek rocznych, wynagrodzeń które u pracowników ze stażem będą znacznie wyższe od nowych, mogą się zdarzać także przypadki że wielu pracowników teraz sama będzie się martwić o podwyżkę, a wiadomo że jak idzie po podwyżkę to często ma alternatywę ... :) Prawdą jest także że z ocen zrobiono wielkie kosztowne projekty, które są zbyt drogie i mało efektywne, generują koszty i pracę menedżerom ... a przecież w tym czasie mogą coś sprzedać ... :) HR teraz będzie miał fajniejsze zadanie obserwować i badać relacje, budować motywację przez stworzenie przyjaznego miejsca pracy ...