Pokolenie Y zdominuje rynek za dziesięć lat. Czy firmy są na to gotowe?

W 2025 roku młodzi zdominują rynek pracy. W firmach są już roszczeniowe Igreki, a niebawem dołączą do nich Zety. Czy menedżerowie zapanują nad pokoleniem młodych?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pokolenie Y zdominuje rynek za dziesięć lat. Czy firmy są na to gotowe?

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

9 mar 2015 6:12


Brak chętnych do pracy wydaje się utopijną wizją w sytuacji, gdy praktycznie co piąty młody Polak nie ma możliwości zatrudnienia w kraju. Z prognoz Głównego Urzędu Statystycznego wynika jednak, że w 2020 roku stanie się to realne. Wykorzystanie potencjału najmłodszych pokoleń pracowników w dużej mierze zależeć będzie od sposobu zarządzania firm.

Przedstawiciele pokolenia Y w 2025 roku zdominują rynek pracy. Co czwarty zatrudniony będzie reprezentantem generacji ludzi urodzonych w ostatniej dekadzie socjalizmu, zdobywających wykształcenie w latach 90. i wkraczających w dorosłość już w nowym stuleciu.

Bardzo szybko dołączy do nich pokolenie Z – młodsze, urodzone po 1995 roku. Mimo przewidywanego dużego wpływu tych osób na rynek pracy, w obecnych realiach wydają się być niezauważani przez pracodawców. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy może być ich specyficzny styl życia i stosunek do pracy.

Czytaj też: Pokolenie Y: lojalność dla pracodawcy w zamian za nowe wyzwania

Jak pokazuje analiza tematyczna „Młodzi na rynku pracy” Forum Odpowiedzialnego Biznesu, przedstawiciele pokolenia Y i Z, dużo bardziej niż ich starsi koledzy cenią sobie równowagę między życiem prywatnym i zawodowym. Nie przywiązują się do swojego miejsca pracy, zmieniają je średnio co trzy lata. Nieobojętne są im wartości reprezentowane przez firmy.

W nowe miejsca pracy młodzi mogą wnieść unikatowe wartości, zwane również kompetencjami przyszłości. Należą do nich m.in. zdolność do pracy w wielokulturowym środowisku, umiejętność filtrowania istotnych danych w szumie informacyjnym, inteligencja społeczna i emocjonalna oraz współpraca w zespołach wirtualnych.

{media;21743; ;http://pliki.pulshr.pl/i/02/17/43/021743.jpg;http://pliki.pulshr.pl/i/02/17/43/021743_300.jpg}

Jak twierdzi Joanna Kotzian, menedżer ds. employer branding w HRK, portale społecznościowe to dla Zetów nie tyle równoległy do realnego świat, ile raczej element rzeczywistości.

– Znają bardzo dobrze języki obce, mają znajomych na całym świecie i są pozbawieni kompleksów. Sprawnie poszukują informacji w sieci, świetnie sprawdzają się na stanowiskach związanych z internetem, portalami społecznościowymi czy nowoczesnymi technologiami – ocenia Kotzian.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

6 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Adi 2015-03-19 13:45:31

Wszędzie podobne określenia generacji Y czy Z: doskonale orientują się w internecie, mają znajomych na całym świecie, portale społecznościowe to dla nich element rzeczywistości. Pytam: i co z tego??? To ma być pokolenie tworzące przyszłość? Rzeczywistośc nie dzieje się w internecie, statków, samolotów, fabryk nie buduje się w świecie wirtualnym tylko rzeczywistym. Znajomi na całym świecie to nie jest życiowy sukces . Portale społecznościowe to ma być uzupełnienie życia, a nie jego cel.....znajomość języków obcych nie stanowi o wartości człowieka. Są tłumacze i oni też muszą zarobić. Oczywiście dobrze jest znać język, ale to naprawdę nie jest żadne osiągnięcie życiowe. ważne żeby nawet w jednym języku choćby swoim własnym mieć cos mądrego do powiedzenia, a z tym niestety coraz trudniej.

Generacja Y 2015-03-13 08:46:07

Poziom polskich uczelni (teoria-teoria)
Rozważam niepodejmowanie studiów 2 stopnia, i zamiast tego pieniądze które miałyby być wydane na studia poszłyby na ksiażki specjalistyczne. 14kza 2 lata daje 140 pozycji (średnio 100zł książka)
Chyba że ktoś koniecznie potrzebuje zachęty w postaci bata i jabłka (oceny).
W przypadku osób spoza miasta uczelnianego wynajmujących mieszkania ten koszt jest podobny ( należy doliczyć skopany plan, i nie można połączyć z pracą, {i brak pracy, chyba że ktoś robi zao i postara się o staż z PUP{ już tu trzeba mieć znajomości bo firmy są cwane, dostają pracownika na pół roku ale im nie pasuje że muszą go potem zatrudnić na jakiś czas, pomimo że nabył już trochę doświadczenia)}
Artykuł został sprataczony, lanie wody

inzynier niemłody 2015-03-10 08:27:07

sprawa prosta albo firmy zaczną traktować młodych Polaków tak jak się traktuje pracowników w nowoczesnym europejskim kraju albo mogą się przenosić do Bangladeszu

REKLAMA