Podejmują męską decyzję i... wybierają mężczyznę

U wielu przedsiebiorców sukcesja rodzi obawy i niepewność o przyszłość firmy. Dlatego odkładają ją na nieokreśloną przyszłość. A jeśli już się decydują, to władzę w firmie najchętniej przekazują mężczyźnie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Podejmują męską decyzję i... wybierają mężczyznę

PODZIEL SIĘ


Autor: Anna Goc

10 kwi 2013 9:00


Właściciele firm rodzinnych, którzy je zakładali i często poświęcili ich rozwojowi najlepsze lata życia, traktują przedsiębiorstwa jak własne dzieci. Jak wynika z raportu „Kody wartości. Diagnoza sytuacji sukcesyjnej w przedsiębiorstwach rodzinnych w Polsce" obawy przed przekazaniem sterów w firmie następcy powodują, że procesy sukcesyjne są odkładane w czasie.

- Głównym powodem tego, że sukcesje przesuwane są na nieokreśloną przyszłość jest duże zaangażowanie właścicieli w firmę i poczucie obawy przed oddaniem firmy z racji braku konkretnej wizji aktywności posukcesyjnej - twierdzi dr Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego, lider merytoryczny projektu "Kody wartości".

Sukcesja budzi obawy

Emocjonalne zaangażowanie w proces sukcesji jest charakterystyczne przede wszystkim dla pokolenia założycieli. Jak wynika z raportu „Kody wartości" obawy założycieli dotyczą zwłaszcza przyszłości przedsiębiorstwa i tego, czy sukcesor poradzi sobie z nowymi obowiązkami.

Wśród największych nadziei właścicieli są m.in. wiara w dalsze powodzenie firmy i w jej skuteczną przebudową. Za najmniej istotną została uznana obawa przed opinią otoczenia na zmianę w firmie.

Wątpliwości związane z przyszłością firmy mogłaby zminimalizować uzgodniona wspólnie z sukcesorem wizja prowadzenia przedsiębiorstwa. Z raportu wynika, że właściciele rzadko podejmują się takich rozmów.

- Nestorzy nie uzgadniają z sukcesorami wizji prowadzenia przedsiębiorstwa, co może skutkować całkowitą zmianą w przedsiębiorstwie. Ważne jest wspólne zdefiniowanie dalszej wizji rozwoju firmy oraz strategii rynkowej, aby kwestie sporne były znane od początku i mogły być przedyskutowane - twierdzi dr Lewandowska.

Firma dla syna

Większość właścicieli przekazuje zarządzanie rodzinnymi przedsiębiorstwami najstarszemu synowi. Z raportu wynika, że taką decyzję podjęło 40 proc. badanych.

Autorzy raportu zwracają uwagę na dyskryminację kobiet w procesach sukcesyjnych. - Często kobiety są lepiej przygotowane pod względem merytorycznym, jednak mężczyźni mimo gorszego przygotowania częściej zostają sukcesorami. Wynika to z przeświadczenia i stereotypów, że mężczyzna lepiej poradzi sobie w trudnych momentach, będzie bardziej odporny i twardszy w biznesie - mówi dr Alicja Hadryś-Nowak, ekspert Instytutu Biznesu Rodzinnego.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.