PiS ostro zamieszał w spółkach skarbu. Zmiany mogą sięgać głębiej niż się wydaje?

• Spośród 15 najbardziej strategicznych i zatrudniających największą liczbę osób spółek skarbu państwa, od wyborów parlamentarnych ostali się prezesi tylko trzech z nich.
• Czy kadrowa karuzela w zarządach państwowych spółek zmieniła też obsadę na niższych stanowiskach? Kto powinien się bać, a kto może się czuć bezpiecznie?
• Eksperci przestrzegają przed zbyt pochopnym zwalnianiem osób odpowiedzialnych za obszary operacyjne w firmach.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

PiS ostro zamieszał w spółkach skarbu. Zmiany mogą sięgać głębiej niż się wydaje?

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

4 mar 2016 0:01


Tuż po wyborach parlamentarnych, kiedy władzę w Polsce przejęło Prawo i Sprawiedliwość, w zarządach spółek skarbu państwa ruszyły zmiany kadrowe. Nie ma w tym nic dziwnego. Przez lata przyzwyczailiśmy się, że każda zmiana władzy niesie ze sobą zmiany w obsadzie państwowych spółek.

– Skoro partia rządząca ma swój plan działania, to musi mieć w instytucjach ludzi, którzy się z nim zgadzają i są gotowi do jego realizacji – ocenia Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Dlatego nie powinniśmy rozliczać partii rządzących z tego, czy robią czystki – bo robić będą zawsze – lecz z tego, kogo i z jakiego powodu odwołują z danego stanowiska, i kto zajmuje ich miejsce – czy są to towarzysze partyjni o odpowiednich kompetencjach, przygotowaniu, wiedzy i doświadczeniu – podkreśla.

My postanowiliśmy sprawdzić, co już się zmieniło we władzach spółek skarbu państwa i czy zmiany te, pociągają za sobą kolejne, na niższych szczeblach. Na tapetę wzięliśmy spółki zatrudniające największą liczbę Polaków oraz te najbardziej strategiczne: Pocztę Polską, PKP, PGE, PGNiG, Kompanię Węglową, PGNiG, PKO, Tauron, Jastrzębską Spółkę Węglową, KGHM, PZU, Grupę Azoty, Katowicki Holding Węglowy, Energę i Lotos.

W większości z piętnastu wymienionych spółek zarządy zostały już wymienione. Prezesów, którzy jeszcze utrzymują się przy władzy można policzyć na palcach jednej ręki, ale i tu sytuacja zmienia się dynamicznie. We wtorek (2 marca) o rezygnacji ze stanowiska prezesa PGE poinformował Marek Woszczyk. Będzie kierował spółką do 30 marca. Woszczyk stał na czele PGE – największego producenta i dostawcy energii w Polsce – od grudnia 2013 r. Wraz z nim rezygnację złożył również Grzegorz Krystek, wiceprezes PGE ds. operacyjnych i handlu.

Marek Woszczyk będzie prezesem PGE jeszcze tylko do 30 marca. (fot. PTWP) Marek Woszczyk będzie prezesem PGE jeszcze tylko do 30 marca. (fot. PTWP)
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

4 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Redakcja 2016-03-10 09:38:08

Naturalnie, chodzi o Romana Gabrowskiego. Dziękujemy za czujność.

tiim 2016-03-10 09:23:52

W Tauron Eko -Energia Roman Gabrowski​, a nie Roman Grabowski. Pani redaktor nie piszmy na kolanie!!!!!

niss 2016-03-04 11:47:03

Ludzie! Jakie to szczęście, że PO do spółki z PSL nie mieszali tak ostro w spółkach Skarbu Państwa w ciągu minionych 8 lat, prawda??.

REKLAMA