Pilnie potrzebni specjaliści IT, mechanicy, budowlańcy, kucharze, czyli rynek pracy na Podlasiu

Na pracowników z branży informatycznej, mechaniki, budownictwa czy ochrony zdrowia będzie w ciągu pięciu najbliższych lat największe zapotrzebowanie w Podlaskiem - wynika z raportu opracowanego na zlecenie Wojewódzkiego Urzędu Pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pilnie potrzebni specjaliści IT, mechanicy, budowlańcy, kucharze, czyli rynek pracy na Podlasiu

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/KDS

7 sty 2018 17:31


  • Raport opracowali specjaliści z Politechniki Białostockiej m.in. na podstawie ankiet ze wszystkich 446 regionalnych firm (zatrudniających powyżej 9 pracowników) z kluczowych branż takich jak np. przemysł metalowy, produkcja maszyn, przetwórstwo spożywcze, handel, budownictwo, transport, ochrona zdrowia.
  • Dowiemy się z niego, jakie kwalifikacje są poszukiwane na rynku pracy w regionie w tych branżach.
  • Badane były też wszystkie szkoły zawodowe i instytucje szkoleniowe.

Wyniki mają być pomocne w planowaniu zmian w kształceniu zawodowym tak, by było dostosowane do potrzeb pracodawców (są na to przeznaczane środki z UE i krajowe).

- Wiadomo, rynek pracy się zmienia. W ostatnim czasie słyszymy o tym, że pracodawcy mają problem z pozyskaniem pracowników o odpowiednich kwalifikacjach - powiedział wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku Jarosław Sadowski i dodał, że raport wskazuje główne potrzeby pracodawców.

Wskazano, że np. w dziedzinie IT, w ciągu pięciu lat będą potrzebni administratorzy stron internetowych, operatorzy systemów teleinformatycznych, analitycy, testerzy, programiści, graficy komputerowi.

Rynek pracy będzie też potrzebował diagnostów samochodowych, inżynierów mechaników, kierowców autobusów i ciężarówek, spedytorów, logistyków. Potrzebni będą również inżynierowie budownictwa, inspektorzy nadzoru budowlanego, kierownicy budów. Potrzeba cieśli, stolarzy, murarzy, tynkarzy, betoniarzy, operatorów obrabiarek skrawających, elektromechaników, lakierników samochodowych.

Fot. pixabay.com Fot. pixabay.com

Brakuje również np. lekarzy, pielęgniarek i położnych, ratowników medycznych, psychologów, psychoterapeutów, samodzielnych księgowych, kierowników ds. produkcji, kucharzy, szefów kuchni, pracowników sprzedaży internetowej.

Jedną z głównych wskazanych w raporcie przyczyn odpływu pracowników z regionu są niskie płace. Jarosław Sadowski mówi, że dotyczy to zwłaszcza ludzi młodych, którzy w poszukiwaniu większych zarobków migrują nie tylko za granicę, ale także do innych regionów. Dodaje, że płace są wynikiem rachunku ekonomicznego firm.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.