Outsourcing HR w Polsce? Biznes niechętnie sięga po to rozwiązanie

Jeżeli mówimy o outsourcingu szkoleń czy rekrutacji, to są to już na tyle sprawdzone rozwiązania, że wydają się firmom naturalne. Inaczej sytuacja wygląda jeśli chodzi o outsourcing kadrowo-płacowy. Dlaczego to rozwiązanie wciąż jest postrzegane w Polsce jako nowatorskie i niestandardowe?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Outsourcing HR w Polsce? Biznes niechętnie sięga po to rozwiązanie

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

29 paź 2013 8:43


- Outsourcing HR to trudny proces. To, czy dana firma go wykorzystuje zależy od osób zarządzających i od poziomu mentalności biznesowej w firmie - mówi Grzegorz Tyszka, prezes SanPro Job Service z grupy Impel. - Polscy menedżerowie przyzwyczaili się do myśli, że jak mają służby HR-owe u siebie, to dopiero wtedy zarządzają. A to tak nie jest. Wystarczy mieć tylko część tych służb, natomiast resztę outsourcować, ponieważ to jest koszt zatrudnionych ludzi, koszt wiedzy i przede wszystkim dostęp do skali przypadków, które się dzieją w otoczeniu - wyjaśnia.

Wskaźnik adaptacji outsourcingu naliczania płac i administracji kadr dla ogółu firm w Polsce kształtuje się, zależnie segmentu i branży, na poziomie 5 do 10 proc. - wynika z badań przeprowadzanych przez firmę ADP Polska. Tymczasem w Europie, outsourcing kadr i płac od wielu lat jest popularnym modelem biznesowym. W Belgii korzysta z niego niemal 80 proc. firm, a we Francji ok. 40 proc.

- Firmy zagraniczne dużo łatwiej i dużo chętniej decydują się na outsourcing. Dlaczego? Bo menedżment stara się walczyć z kosztami stałymi, które stanowią dla biznesu największy problem. Jeśli koszt stały uda się zamienić na zmienny, to będzie można go dostosowywać do biznesu. Również w obszarze personalnym - wyjaśnia Tyszka.

Zdaniem Iwony Kubeczek, menedżer ds. rozwoju biznesu w ADP Polska, dynamiczna sytuacja na rynku może doprowadzić do tego, że również polskie firmy będą chętniej sięgały po to rozwiązanie. - Popyt ciągle się zmienia, a to do niego należy dopasowywać wielkość zatrudnienia. Niezależnie od tego, ilu mamy pracowników w danym momencie, to wewnętrzne działy kadr są na tyle rozbudowane by być stale gotowe do obsługi zwiększonej liczby pracowników - wyjaśnia.

- Natomiast współpracując z firmą zewnętrzną, koszt obsługi kadrowo-płacowej jest ściśle uzależniony od liczby pracowników. To znaczy, że jeśli firma zewnętrzna administruje kadrami i nalicza płace w okresie zwiększonego popytu dla 500 pracowników, to firmie zewnętrznej będzie wyliczone wynagrodzenie za 500 pracowników, zaś w okresie dekoniunktury - gdy zatrudnienie w firmie spadnie - opłata za usługi będzie proporcjonalnie niższa. Zatem to, co do tej pory było kosztem stałym dla firmy, staje się kosztem zmiennym - mówi Iwona Kubeczek.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA