Outplacement mobilny: Jak działa?

– Outplacement mobilny dopiero raczkuje na polskim rynku pracy. Za jakieś pięć lat się to zmieni. Wówczas tymczasowe biura będą normalnym miejscem pracy – uważa Agata Hagno, prezes DPM.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Outplacement mobilny: Jak działa?

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

1 kwi 2015 6:14


Oprócz tradycyjnych form DPM oferuje outplacement mobilny. Na czym on polega?

Agata Hagno, prezes DPM: – Outplacement mobilny to nic innego jak stworzenie nowego biura dla zwalnianego pracownika. Uczestnik przychodzi do niego codziennie w ustalonych godzinach, by szukać pracy. Tego rodzaju biuro tworzymy w mieście pracownika, czasem nawet na terenie byłego pracodawcy.

Jaki ma to cel?

– Najważniejsze jest, aby pracownik uświadomił sobie, że na rynku pracy nie czekają na niego z otwartymi ramionami. Musi na własnej skórze przekonać się, jak dużo wysiłku trzeba włożyć, żeby pozyskać kolejne miejsce pracy. To jest właśnie mobilność – aktywne włączenie się w proces poszukiwania pracy.

Czym różni się to od outplacementu indywidualnego?

– Podczas outplacementu indywidualnego firma zewnętrzna spotyka się z pracownikiem. Przeprowadza różnego rodzaju wywiady i szkolenia, np. jak sprzedać się na rynku pracy. Jednak przez cały okres trwania programu uczestnicy nie szukają samodzielnie ofert pracy – czekają na nie. Z kolei w mobilnej wersji usługi, ludzie biorą udział w poszukiwaniach. To jest najważniejsza różnica.

A czy na tym właśnie nie polega outplacement – na znalezieniu nowej pracy przy pomocy firmy zewnętrznej?

– Program outplacementu nie jest gwarancją zdobycia pracy, lecz gwarancją wspomożenia na rynku, jeśli chodzi o pozyskanie nowego pracodawcy. Często uczestnicy outplacementu indywidualnego oczekują, że doradcy znajdą im pracę. Nikt jednak nie może tego obiecać.

Skąd wziął się pomysł na outplacement mobilny?

– Kiedyś zauważyłam, że podczas outplacementu tradycyjnego następuje tzw. ubezwłasnowolnienie ludzi. Zamiast aktywnie szukać pracy, menedżerowie siedzą w domu i czekają aż doradca zawodowy umówi ich na rozmowę kwalifikacyjną. Stąd pomysł na włączenie menedżera w poszukiwania.

Dlaczego włączenie pracownika w poszukiwanie pracy jest istotne?

– Im dłużej ktoś siedzi w domu, tym trudniej mu się zmotywować. Bardzo często podczas rozmów z menedżerami słyszę, że przestają się golić, a kobiety malować, bo nie muszą wychodzić z mieszkania. Outplacement mobilny temu zapobiega.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

MagReg 2015-04-01 15:21:01

Zgadzam się z "praktyk rynkowy", temat nie jest nowy na polskim rynku.... np. Daewoo w Warszawie, około roku 2000.

praktyk 2015-04-01 14:30:41

Zgadzam się przedmówcą, nic w tej metodzie nowatorskiego. Dodam tylko, że przy obecnym rozwoju rynku raczej trudno prognozować, że tradycyjny outplacement zostanie wkrótce wyparty. Pracodawca zapłaci za tą usługę, która będzie tańsza. Albo nie zdecyduje się na outplacement w ogóle. Najczęściej zresztą nie myśli się o pojedynczych pracownikach, raczej zwolnienia grupowe sprawiają, że pracodawcy dostrzegają potrzebę wsparcia zwalnianych osób.

Praktyk rynkowy z zakresu outplacementu 2015-04-01 09:47:01

Outplacement który tak ładnie Pani opisała w Polsce robią firmy od ponad 15 lat! IMC Kariera już w latach 1999 -2000 otwierała dla pracowników zwalnianych fabryk biur pracy i angażowali pracowników równolegle w samodzielne poszukiwania pracy wspierając ich w docieraniu do klientów. Wszystkie firmy rynkowe które oferują outplacement z liderem rynku firmą DBM (przypadkowa zbieżność nazw :)) robią to co Pani co najmniej od 10 lat. Zachęcam do lepszego zbadania rynku i przejrzenia ofert firm konkurencyjnych. W Pani podejściu niestety nie ma nic nowego.