Oto najdziwniejsze wymówki, jakie stosują pracownicy, by nie przyjść do pracy

• Pracownicy wymyślają nieprawdopodobne rzeczy, by przekonać pracodawcę, że nie mogą przyjść do pracy.
• 25 proc. pracowników przebadanych przez serwis CareerBuilder została przez pracodawcę przyłapana na kłamstwie.
• 20 proc. pracodawców zdarzyło się zwolnić pracownika za takie oszustwo.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Oto najdziwniejsze wymówki, jakie stosują pracownicy, by nie przyjść do pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

18 lip 2016 8:12


Niejednemu pracownikowi zdarzyło się kiedyś zadzwonić do szefa i udawać chorobę tylko dlatego, że nie miał ochoty przyjść do pracy.

25 proc. pracowników przebadanych przez serwis CareerBuilder została przyłapana na takim kłamstwie przez pracodawcę – głównie za pomocą social media. 20 proc. pracodawców zdarzyło się zwolnić pracownika za takie oszustwo.

Czytaj też: Oto najdziwniejsze powody spóźnień do pracy

Pracownicy niekiedy wymyślają naprawdę nieprawdopodobne rzeczy, by przekonać pracodawcę, że nie mogą przyjść do pracy. CareerBuilder zgromadziło te najdziwniejsze.

Jakie wymówki stosują pracownicy by nie przyjść do pracy?

* Pracownik zadzwonił że nie przyjdzie do pracy, bo właśnie wstawił do pieca zapiekankę,

* Pracownik nie mógł przyjść, bo musiał poddać się poprawkom po operacji plastycznej,

* Pracownik siedział w toalecie i kiedy wstał nogi odmówiły mu posłuszeństwa. W efekcie upadł i złamał kostkę,

* Pracownik poszedł do kasyna. W poniedziałek nie mógł przyjść do pracy, bo nadal miał pieniądze, za które mógł grać dalej,

* Pracownik zadzwonił i powiedział że obudził się w tak dobrym humorze, że nie chce go sobie marnować przychodzeniem do pracy,

* Pracownik obudził się rano i nie wiedział gdzie jest,

* Pracownik chciał zbadać ciśnienie krwi w aptece i zaciął się w maszynie do jego pomiaru,

* Pracownik spalił sobie mundur, bo chciał go wysuszyć w mikrofalówce,

* Pracownik miał kamienie w pęcherzu moczowym i chciał zostać w domu, by leczyć je medycyną holistyczną,

* Pracownik „przez przypadek” znalazł się w samolocie.

A wyjście jest jedno - jeśli pracownik nie ma ochoty przyjść do pracy, może wziąć urlop na żądanie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA