Ocena roczna pracownika jak zawodowy "rachunek sumienia". Ważne liczby, nie emocje

– Elementem oceny rocznej w dziale sprzedaży może być określony poziom obrotów, w dziale marketingu – np. liczba pozyskanych danych adresowych. Pamiętajmy, że liczby nie kłamią, choć – i o tym także trzeba pamiętać – mogą zakłamywać rzeczywistość – mówi Maciej Kabaciński, dyrektor pionu HR w SAP HCM w Quercus.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Ocena roczna pracownika jak zawodowy "rachunek sumienia". Ważne liczby, nie emocje

PODZIEL SIĘ


Autor: JM

11 kwi 2016 12:54


Ocena roczna – dla kogo jest bardziej stresująca – dla pracownika czy dla pracodawcy?

Maciej Kabaciński, dyrektor pionu HR w SAP HCM w Quercus: – Wszystko zależy od sytuacji i charakteru danej osoby, ale w większości przypadków ocena roczna wiąże się z większym stresem osoby ocenianej, czyli pracownika.

Nie można jednak zapominać, że i oceniający, czyli przełożony, może odczuwać stres związany z koniecznością wykazania błędów lub słabych stron pracownika. Od tego, w jaki sposób podejdzie do tej kwestii, może zależeć ostateczny wynik oceny rocznej.

No właśnie – jaki jest cel takiej rozmowy?

– Niestety bardzo często rozmowy roczne traktowane są jako uciążliwy dla obu stron obowiązek. Jednak mogą, i w wielu przypadkach są – być także skutecznym narzędziem kierowania ścieżką kariery pracownika, strategii rozwoju jego kompetencji lub realizacji wymiernych celów firmy, np. sprzedażowych. Ważne, aby obie strony wiedziały, czemu służy ocena roczna. Ważna jest również sama atmosfera jej prowadzenia.

To chyba jedno z najtrudniejszych zadań, jakie staje przed menedżerem – ocenić innych.

– Wiele osób bagatelizuje znaczenie takich rozmów, twierdząc, że przecież przez cały rok obserwuje pracownika i wie, jakie błędy mu wytknąć i za co pochwalić. Ale nie na wytykaniu i chwaleniu ma polegać ta rozmowa. Pierwszą, podstawową zasadą jest tu wyzbycie się emocji i oparcie się na możliwie największej liczbie wymiernych danych. Liczby nie kłamią, choć – i o tym także trzeba pamiętać – mogą zakłamywać rzeczywistość.

W jaki sposób?

- Tak dzieje się na przykład w przypadku wskaźników procentowych. Rozważmy bardzo prosty przykład: jeśli ktoś ma 10 przedmiotów i sprzeda 5, ma skuteczność rzędu 50 proc., inny, który tych przedmiotów miał 100, a sprzedał 10, ma skuteczność 10 proc., ale osiągnął dwa razy większy zysk. Dlatego każdy wskaźnik należy rozpatrywać w szerszym kontekście. Pracownik, analizując swoje dokonania, także powinien mieć tego świadomość.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA