Niemieccy menedżerowie o Polsce i Polakach

Firma ProAlpha - producent oprogramowania - zapytał niemieckich menedżerów pracujących w Polsce, o to, jak postrzegają nasz kraj, rozwój polskiej gospodarki i jakie widzą perspektywy - szanse i zagrożenia dla Polski w najbliższych latach. Niektóre odpowiedzi są naprawdę ciekawe.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Niemieccy menedżerowie o Polsce i Polakach

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

19 wrz 2016 15:43


Oto 13 najciekawszych spostrzeżeń niemieckich menedżerów dotyczących Polski i Polaków:

1. Jesteśmy młodzi

W porównaniu z Europą Zachodnią, polskie społeczeństwo jest młodsze, co sprawia, że poszukiwanie u nas specjalistów i pracowników jest łatwiejsze. Jest tu wiele uniwersytetów, szkół zawodowych, liceów, szkół technicznych, które co roku wypuszczają rzesze nowych absolwentów.

2. Z językami obcymi nie jest źle

Wielu studentów uczy się angielskiego, czasem też dodatkowego języka - niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego czy włoskiego. Wielu młodych Polaków często podróżuje po Europie, są otwarci i dynamiczni, zdeterminowani i zaangażowani.

Zdaniem niemieckich przedsiębiorców i inwestorów oczekiwanie, że każdy polski pracownik powinien znać także język niemiecki jest nierealistyczne i nieuzasadnione. Jako wspólny język komunikacji angielski jest o wiele lepszy ze względu na swoją popularność i prostotę.

3. Nie jesteśmy już traktowani jedynie jako tzw. “stół warsztatowy”

Przedsiębiorcy niemieccy zdają sobie już sprawę, że w żadnym wypadku nie należy uważać nowego polskiego oddziału jako właśnie takiego “stołu warsztatowego”. Coraz częściej polscy pracownicy są traktowani jako równorzędni partnerzy, którym decyzje niemieckiej centrali najlepiej wyjaśniać i uzasadniać w języku polskim. W Polsce mówi się, że tu specjaliści są tańsi niż w Niemczech, że jest ich więcej. To prawda, ale ta tendencja się zmienia.

Coraz częściej polscy pracownicy są traktowani jako równorzędni partnerzy, którym decyzje niemieckiej centrali najlepiej wyjaśniać i uzasadniać w języku polskim. (fot. Opel) Coraz częściej polscy pracownicy są traktowani jako równorzędni partnerzy, którym decyzje niemieckiej centrali najlepiej wyjaśniać i uzasadniać w języku polskim. (fot. Opel)

W Niemczech brakuje specjalistów z wielu dziedzin i niemieccy menedżerowie zaczynają ich szukać w Polsce tworząc nowe oddziały lub proponując pracownikom z kilkuletnim stażem wyjazd do Niemiec. Wielu Polaków wyjeżdża tam na stałe lub po kilku latach pracy w centrali wraca do Polski na wyższe stanowiska. Obie opcje powodują, że zacierają się różnice w kulturze korporacyjnej czy technicznej, a te były kiedyś spore.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA