Niemcy: resort pracy chroni pracowników przed e-mailami w wolnym czasie

Kierownictwo niemieckiego ministerstwa pracy zobowiązało się wobec rady zakładowej resortu, że po pracy nie będzie e-mailami i telefonami zakłócać odpoczynku swoim pracownikom, by chronić ich przed "wypaleniem się" - podał dziennik "Sueddeutsche Zeitung".
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Niemcy: resort pracy chroni pracowników przed e-mailami w wolnym czasie

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

30 sie 2013 20:43


Porozumienie przewiduje, że wobec pracowników, którzy po pracy wyłączają swój telefon komórkowy bądź nie odbierają poczty elektronicznej, przełożeni nie mogą wyciągać żadnych konsekwencji służbowych. Wyjątki od tej reguły dopuszczalne są tylko w "uzasadnionych nadzwyczajnych przypadkach" - czytamy w w piątkowym wydaniu "SZ".

Ministerstwo pracy jest pierwszym resortem w Niemczech, który uregulował formalnie problem osiągalności swoich ponad 1100 pracowników. Gazeta zwraca uwagę, że prywatne koncerny w rodzaju Volkswagena czy Telekomu wprowadziły już dawno temu podobne przepisy.

Kluczowe zdanie obowiązującego od maja kodeksu postępowania brzmi: "Nikt, kto dysponuje mobilnym internetem i komórką, nie ma obowiązku używania ich poza indywidualnym czasem pracy. Należy unikać sytuacji, gdy zatrudnieni sami siebie wyzyskują".

W przypadku gdy pracownicy muszą być osiągalni, należy ograniczyć ingerencję w ich czas wolny do minimum. Przełożeni muszą brać pod uwagę osobistą i rodzinną sytuację pracowników - zapisano w porozumieniu.

Według kodeksu korzystanie z pracy pracowników podczas ich urlopu jest zasadniczo zabronione.

Podpisane przez minister pracy Ursulę von der Leyen porozumienie jest wynikiem długich negocjacji między władzami resortu a przedstawicielami pracowników. Szefowa resortu podkreśliła, że uzgodnione zasady służą "zdrowiu psychicznemu" pracowników. Nie wszystko, co uważano dotychczas za oczywiste, było rozsądne i rzeczywiście konieczne - wyjaśniła.

Jak zaznacza "SZ", przepisy gwarantujące pracownikom korzystanie z wolnego czasu bez nękających e-maili i telefonów obowiązują od dawna w dużych koncernach, chroniąc zatrudnionych przed "wypaleniem się".

W Volkswagenie 30 minut po wyjściu pracownika z biura nie przekazuje mu się wpływających na jego służbowy adres e-maili. Telekom apeluje do swoich pracowników, by w czasie wolnym od pracy nie odpowiadali na służbowe telefony i pisma. Podobne zasady panują w koncernach Eon, Puma i BMW.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.