Niekompetencja nie jest problemem tylko młodych menedżerów

Dzięki rozwijaniu kompetencji miękkich menedżerowie dużo lepiej radzą sobie na swoich stanowiskach. I to zarówno starsi, jak i młodsi.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Niekompetencja nie jest problemem tylko młodych menedżerów

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

24 sty 2014 6:01


Młodzi menedżerowie obawiają się, że wyjdzie na światło dzienne fakt, że brakuje im kompetencji do realizacji nawet podstawowych zadań. Zdaniem trenera i konsultanta ds. szkoleń Akademii Rozwoju Kompetencji Macieja Sasina wynika to zazwyczaj z braku doświadczenia. Dlatego nie wiedzą, jak się zachować w nowej sytuacji.

Nieodpowiednie cechy osobowości

Najbardziej zdaniem Sasina kuleją kompetencje miękkie. Jak jednak podkreśla, problem ten nie dotyczy tylko młodych menedżerów, ale również tych z doświadczeniem.

- Często pracownicy, którzy awansują na stanowiska kierownicze, mimo wiedzy i doświadczenia nie sprawdzają się w roli przywódcy, bo mają nieodpowiednie cechy osobowe, które uniemożliwiają im prawidłowe kierowanie zespołem. Ktoś może być najlepszym specjalistą w firmie, ale jako lider grupy może sobie nie poradzić. Niestety, braku kompetencji na da się ukryć. Po jakimś czasie wyjdzie on na jaw - tłumaczy trener ARK.

Problemem młodych menedżerów, według Sasina, jest również to, że czasem nie do końca wiedzą, na czym polega ich rola. Zamiast na szczegółach strategicznych skupiają się na szczegółach operacyjnych. Przykładowo, nowo zatrudniony lider nie skupia się na kluczowych i rozwojowych sprawach firmy, lecz zaczyna od błahych spraw takich jak umeblowanie gabinetu.

- Innym przykładem może być delegowanie zadań współpracownikom. Zdarza się, że kluczowe zadania takie jak wyznaczanie strategii powierza swoim podwładnych, gdy to on jako menedżer powinien się tym zająć - dodaje Sasin.

Podobnie myśli Anna Bugalska, dyrektor działu doradztwa i badań organizacyjnych Instytutu Rozwoju Biznesu. Jej zdaniem kompetencje miękkie są najważniejsze w pracy menedżera i to w ich rozwój należy głównie inwestować.

Wymienia dwie drogi rozwoju w firmach. Pierwsza z nich to tzw. kariera kominowa. Pracownik zaczyna pracę od najniższego stanowiska, pnąc się po szczeblach kariery aż na sam szczyt. Menedżerowie idący tą ścieżką mogą pochwalić się specjalistyczną wiedzą na wysokim poziomie, jednak często brakuje im kompetencji miękkich i często mają trudności w zarządzaniu.

Druga droga rozwoju to tzw. broad perspective, która jest praktykowana m.in. przez ING. Menedżerowie zbierają doświadczenie w różnych działach firmy, szlifując tym samym menedżerskie kompetencje. Specjalistyczną wiedzę nabywają od współpracowników.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Tadeusz 2014-01-27 22:31:12

A w domu wszyscy zdrowi???/

EREMITA 2014-01-24 13:07:57

Żadna z wymienionych dróg nie jest właściwa. Szukajcie latarnika, a nie latarni. Nie opierajcie się na cudzych schematach, w ocenie człowieka wspierajcie się takimi narzędziami ,znanymi od tysiącleci, jak numerologia, runy ... Nastała Era Wodnika ....

REKLAMA