Niejednoznaczne opinie o dymisji prezesa ZUS

Eksperci nie są zgodni co do przyczyn dymisji Zbigniewa Derdziuka, który w piątek (6 lutego) zrezygnował z kierowania ZUS-em. Wskazywano krytyczne raporty NIK i KPRM, akcję CBA lub chęć przejścia do sektora prywatnego. Niejednoznaczne są też oceny jego prezesury.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Niejednoznaczne opinie o dymisji prezesa ZUS

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

7 lut 2015 10:34


"Swoją misję w ZUS uważam za wypełnioną, a cele, które sobie postawiłem za zrealizowane" - napisał Zbigniew Derdziuk w komunikacie informującym o dymisji.

"Po pięciu latach pracy mogę z czystym sumieniem odejść, stąd złożona na ręce pani premier dymisja. Gdy przychodziłem do ZUS, mówiłem o potrzebie poprawy jakości obsługi klientów. (...) Dziś zakład to już inna instytucja niż ta sprzed pięciu lat" - napisano w komunikacie, cytując wypowiedź Derdziuka.

Jednak w ocenie ekspertów, z którymi rozmawiał PAP, przyczyny odejścia mogą być inne.

Powołany na wniosek Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" do rady nadzorczej ZUS Jeremi Mordasewicz powiedział, że domyśla, się, iż powodem rezygnacji Derdziuka była krytyczna ocena działalności ZUS ze strony inny organów państwowych.

"Mam na myśli przede wszystkim raporty NIK-u, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jeżeli one oceniają postęp w zakresie informatyzacji tej instytucji jako niedostateczny, a prezes uważa, ze zrobił to co mógł, to widocznie poczuł, że jest źle oceniany i złożył dymisję" - zaznaczył.

"Widać było, że sprawy ZUS leżą mu na sercu, że był bardzo zaangażowany w pracę. Natomiast nie mam ostatecznych kompetencji, by ocenić, czy postęp w zakresie informatyzacji w tym otoczeniu był (...) właściwy, czy niedostateczny. Słyszałem sprzeczne opinie - takie, że w ZUS zmienia się na dobre, a jednocześnie słyszałem krytyczne" - dodał.

W czerwcu zeszłego roku NIK uznała, że przetarg z 2013 r. na wsparcie informatyczne dla ZUS nie gwarantował zasad uczciwej konkurencji oraz równego traktowania potencjalnych wykonawców i faworyzował dotychczasowego wykonawcę Asseco Poland pracującą dla ZUS od 1997 r.

Pod koniec sierpnia 2014 r. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała też raport, z którego wynikało, że nieściągnięte przez ZUS składki przekroczyły w 2013 r. 55 mld zł. NIK zarzucił ZUS także brak pełnej wiedzy o stanie zadłużenia płatników, opóźnienia w prowadzeniu egzekucji czy nierówne traktowanie podmiotów.

Zbigniew Derdziuk nie zgodził się z tymi zarzutami. "Raport nierealnie opisuje rzeczywistość w kontekście skali działania ZUS. Mówimy o 20 mld zł nieściągniętych pieniędzy przez 16 lat, od kwoty 1,5 bln złotych. Do tego dochodzą odsetki, tak więc jest to 50 mld zł. W skali działania to jest 1,3 proc. W ZUS roczna ściągalność to jest 99 proc., więc w zakresie ściągalności jesteśmy bardzo efektywni" - tłumaczył wówczas w rozmowie z PAP.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA