Nawet najmądrzejsi menedżerowie popełniają błędy

Złe decyzje mogą zniszczyć firmę i karierę. Jak podejmować właściwe, świadome wybory? Jak unikać pułapek, w które pcha nas nasz własny umysł?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nawet najmądrzejsi menedżerowie popełniają błędy

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl (Mirosław Piątkowski)

wnp.pl

15 lip 2013 12:50


Dlaczego szefowie wprowadzają nowy produkt, kiedy powinni skupić się na podniesieniu jakości dotychczasowej oferty? Dlaczego polegają na tabelkach Excela, skoro stać ich na system analityki biznesowej, który dużo lepiej pokazuje kondycję przedsiębiorstwa? I dlaczego zamiast zwolnić nieproduktywnego pracownika, dają mu kolejną szansę?

- Niestety, nawet najmądrzejsi menedżerowie popełniają błędy - zarządcze, personalne, finansowe. To różne pułapki psychologiczne sprowadzają nas na manowce. Najlepszym remedium pozostaje wiedza, jak dziwnie czasem działa nasz umysł - wskazuje Marek Suchar, socjolog, prezes firmy doradczej IPK.

Budowa opery w Sydney rozpoczęła się w 1957 r. Prace miały się zakończyć w 1963 r. i pochłonąć nie więcej niż siedem milionów dol. Tymczasem obiekt - zrealizowany według nieco mniej ambitnego projektu niż pierwotnie zakładano - otwarty został dopiero w 1973 roku i ostatecznie kosztował 102 mln dolarów.

Podobnie sprawy się mają z Centrum Kliniczno-Dydaktycznym (CKD) Uniwersytetu Medycznego w Łodzi - w 1975 r. wmurowano kamień węgielny, ale w latach 80. roboty przerwano.

Na początku XXI wieku zdecydowano, że oddziały placówki powstaną nie na siedemnastu, jak początkowo przewidywano, lecz tylko na siedmiu piętrach.

Zaś nowy termin oddania do użytku wyznaczono na 2010 r. Ostatecznie budowę CKD zakończono w tym roku.

Teraz pozostało jego wyposażenie... Profesor Bogdan Wojciszke ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej nie ma wątpliwości: niedoszacowanie czasu na wykonanie określonego zadania, czyli tzw. złudzenie planowania, to tendencja, która dotyczy większości z nas.

Tyle że sprawowanie kierowniczych funkcji nasila to zjawisko.

- Błąd planowania przejawia się u szefów na dwa sposoby. Po pierwsze, przeceniają swe możliwości, za to lekceważą problemy, przez które mogą nie dotrzymać terminów. Po drugie, wyznaczają pracownikom zbyt krótkie deadline'y, a potem poganiają ich i zarzucają opieszałość czy lenistwo - tłumaczy prof. Wojciszke.

Im wyższe stanowisko, tym większa skłonność do nierealistycznego optymizmu „kalendarzowego". Dowiedli tego Mario Weick z Uniwersytetu Kent i Ana Guinote z Uniwersytetu Londyńskiego, którzy wzbudzali u uczestników eksperymentu poczucie sprawowania władzy lub jej podlegania.

Więcej na ten temat tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.