Na tropie korporacyjnego oszusta. Jak go złapać i się z nim rozprawić?

Kradzieże, nadużycia przy zakupach, korupcja, przekupstwo, cyberprzestępczość czy manipulacje księgowe to najczęstsze nadużycia, których dopuszczają się pracownicy firm w Polsce. Jak z tym walczyć?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Na tropie korporacyjnego oszusta. Jak go złapać i się z nim rozprawić?

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

25 mar 2014 6:00


Wykrycie przekrętu w firmie nie jest łatwe, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że ponad połowa z nich (53 proc. według badania KPMG), jest dokonywana przez członków ścisłego kierownictwa spółek. Nawet jeśli pracownicy wiedzą, co jest grane, z obawy o utratę pracy - milczą.

W takich wypadkach nieoceniona jest możliwość anonimowego zaraportowania zaobserwowanych nieprawidłowości, np. do przedstawicieli właścicieli, a jeszcze lepiej - do niezależnej komisji zajmującej się zagadnieniami z zakresu etyki.

W Polsce jednak, narzędzia kultury korporacyjnej, takie jak systemy anonimowego informowania (whise-blowing) są zdecydowanie niedoceniane. Jak wynika z raportu PwC „Global Economic Crime Survey 2014", w ten sposób w naszym kraju wykryto jedynie 6 proc. nadużyć, podczas gdy na świecie aż 23 proc.

Może się to jednak zmienić, bo straty ponoszone przez firmy w wyniku nadużyć są coraz większe. Dla co czwartej badanej przez PwC firmy to 3 mln zł w plecy, dla co piątej - nawet 15 mln zł.

Nasuwa się pytanie, czy udostępnienie pracownikowi narzędzia do bezpiecznego raportowania zauważanych przez niego nadużyć sprawi, że będzie on z niego korzystać, a mówiąc wprost: kablować?

Jak wynika z danych PwC, u 9 proc. przedsiębiorców, którzy zdecydowali się na wdrożenie systemu raportowania, było one w użyciu w ciągu ostatnich dwóch lat ponad sto razy.

CBOS na zamówienie Fundacji Stefana Batorego w 2012 r. przeprowadził ciekawe badanie: „Bohaterowie czy donosiciele? - Co Polacy myślą o osobach ujawniających nieprawidłowości w miejscu pracy?".

- W jednym z pytań zapytano respondentów, czy właściwym jest poinformowanie przełożonego o tym, że ich kolega tankuje do prywatnego samochodu paliwo kupione na koszt firmy - opowiada Mieszko Maj, psycholog organizacji z Instytutu Analiz im. Karola Gaussa.

Co się okazało? 56,9 proc. osób badanych odpowiedziało, że takie zachowanie jest właściwe, 30,5 proc. uznało takie zachowanie za niewłaściwe, a 12,6 proc. nie miało zdania na ten temat lub nie udzieliło odpowiedzi.

- Możemy zatem uprościć, że mniej więcej co trzeci pracownik uznaje informowanie o nieprawidłowościach dotyczących tankowania firmowego paliwa za zachowanie niewłaściwe. Trzeba mówić głośno o tym, że jest to powód do zmartwień i idealna przestrzeń do rozpowszechniania anomii pracowniczej przez milczenie - mówi Mieszko Maj.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA