Na te błędy prezesi i menedżerowie nie powinni sobie pozwalać

Zbyt duże zaufanie albo zbyt mała ufność wobec pracowników, monopol na mądrość i strach przed zatrudnianiem mądrzejszych od siebie, spychanie kwestii motywowania i rozwoju pracowników na HR - to tylko niektóre z błędów, które w swojej codziennej pracy popełniają szefowie i menedżerowie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Na te błędy prezesi i menedżerowie nie powinni sobie pozwalać

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

5 lut 2018 12:00


  • Daniel Lewczuk, prezes Executive Network, bardzo wcześnie po rozkręceniu biznesu nie umiał się oprzeć pokusie i kupił sportowy samochód. – Jeszcze tego samego dnia ustawiła się kolejka po podwyżki – wspomina.
  • Adam Krzanowski, prezes Grupy Nowy Styl, opowiada nam natomiast o pułapce, w jaką wpada wielu szefów, uważając, że mają monopol na mądrość.
  • – Nie oszukujmy się. Jeżeli zatrudniam jakiegoś specjalistę, w jakimś dziale, to ten specjalista musi być mądrzejszy ode mnie w dziedzinie, w której wykonuje swoją pracę – uważa Krzanowski.

Jednym z wielu błędów popełnianych przez menedżerów jest to, że nadużywają autorytetu formalnego. – Nie stwarzają pracownikowi środowiska rozwojowego i nie używają takich narzędzi jak mądre delegowanie zadań i uprawnianie pracownika – uważa Jacek Smura, prezes Kontekst HR.

– Nie ma nic złego w tym, żeby określić sztywne ramy dla pracownika, który jest niesamodzielny w stosunku do realizacji konkretnego zadania, ale błędem też jest nie danie samodzielności pracownikowi, który jest na to gotowy czy instruowanie pracownika, który jest już przynajmniej częściowo samodzielny i ma swoje pomysły, wtedy bardziej korzystny jest styl delegacyjny niż instruowanie – wyjaśnia.

Monopol na mądrość

Z tym jest jednak w firmach problem – wielu szefów wręcz „tłamsi” swoich pracowników, jeśli ci wychodzą przed szereg ze swoimi pomysłami. – Znam przypadki z różnych firm – nie tylko w Polsce – gdzie management narzuca pewne rzeczy z góry i wcale nie chce słuchać – mówi Adam Krzanowski, prezes Grupy Nowy Styl.

– Jeżeli ktoś przychodzi do mnie i we wszystkim mi przytakuje, choć uważa inaczej, choć ma inny pomysł, to jest to katastrofa. Nie oszukujmy się - jeżeli ja zatrudniam jakiegoś specjalistę, w jakimś dziale, to ten specjalista musi być mądrzejszy ode mnie w dziedzinie, w której wykonuje swoją pracę. Gdyby był na moim poziomie, to by było bez sensu – wyjaśnia.

Według niego menedżerom płaci się więcej niż specjalistom, ponieważ muszą potrafić połączyć duże zespoły, stworzyć strategię, motywować ludzi i naprawdę nie muszą być przy tym ekspertami w danych obszarach. Sukces będą odnosić wtedy, gdy będą zatrudniać bardzo dobrych specjalistów i będą potrafili wyciągać z nich ich kreatywność.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.