MŚP nie potrafią dobrze zarządzać kompetencjami. PARP przychodzi z pomocą

Określenie kompetencji pracowników daje firmom przewagę konkurencyjną i pozwala na opracowanie najlepszych metod wspierania rozwoju zatrudnionych osób - podkreślają eksperci uczestniczący w projekcie realizowanym przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

MŚP nie potrafią dobrze zarządzać kompetencjami. PARP przychodzi z pomocą

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

12 sie 2014 20:50


Ogólnopolski projekt "Zarządzanie kompetencjami w MŚP" jest dedykowany przedstawicielom małych i średnich przedsiębiorstw. Zdaniem PARP małe i średnie polskie firmy wciąż nie mają odpowiedniej świadomości, jakie korzyści mogą odnieść z inwestowania w kompetencje pracowników.

Od wiosny w 16 miastach kraju odbywają się regionalne seminaria poświęcone zarządzeniem kompetencjami zatrudnionych. We wtorek jedno ze spotkań miało miejsce w Kielcach.

Ekspert w dziedzinie zarządzania kompetencjami Tomasz Kuriata podczas seminarium dla kilkudziesięciu świętokrzyskich przedsiębiorców argumentował, że warto w firmach wprowadzać systemy pracy z kompetencjami - efektem są korzyści biznesowe. Zachęcał, by zacząć od określenia kilku kompetencji niezbędnych do pracy na określonym stanowisku.

"Systemy kompetencji dają przewagę konkurencyjną i oszczędzają czas. Mamy dobrą diagnozę człowieka w kontekście pracy na konkretnych zadaniach w firmie. Dzięki temu wiemy, w jakiej kompetencji ma lukę, którą trzeba wesprzeć przez odpowiednie narzędzia, np. szkolenia czy warsztaty. Wiemy też, jak wykorzystać określony u niego talent" - mówił Kuriata.

Podkreślił też, że po szkoleniach pracownik powinien wdrożyć w firmie to, czego się nauczył, ale praktycznie nikt od niego tego nie wymaga w pracy - wówczas szkolenie staje się dla pracodawcy jedynie kosztem, a nie inwestycją.

Agata Janiszewska-Skowron z PARP powiedziała PAP, że pracodawcy coraz chętniej wysyłają swoich pracowników na szkolenia czy studia. Jednak - jej zdaniem - przedsiębiorcy chcący odnieść sukces na rynku nie powinni skupiać się jedynie na dokształcaniu pracowników - powinni także uczyć się tzw. zarządzania odpowiedzialnością. "Musimy nauczyć się w firmach delegować odpowiedzialność w dół - wtedy pracownicy dbają o wspólne dobro, jakim jest prowadzenie przedsiębiorstwa" - tłumaczyła.

Podkreśliła, że uczelnie powinny na bieżąco opowiadać na zapotrzebowania lokalnych pracodawców co do prowadzonych kierunków studiów, wygaszając specjalności, których absolwentów nie chłonie rynek, a otwierać nowe.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA