Monika Olejnik: Dobrze, że nie zostałam redaktorem naczelnym „Wprost”

6
Monika Olejnik: Dobrze, że nie zostałam redaktorem naczelnym „Wprost” Monika Olejnik, fot. YouTube
Nawiązując do wczorajszej publikacji „Wprost” Monika Olejnik skomentowała, że kilka miesięcy temu podjęła dobrą decyzję nie przyjmując posady redaktora naczelnego w tygodniku. Dlaczego?

REKLAMA


Puls HR Puls HR

Monika Olejnik: Dobrze, że nie zostałam redaktorem naczelnym „Wprost”

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

17 lut 2015 9:50


W poniedziałkowym (16.02) wydaniu „Wprost” został opublikowany tekst pt. "Ciemne strony Kamila Durczoka", w którym zostało opisane mieszkanie na warszawskim Mokotowie, w którym mieszkać miała 29-letnia znajoma szefa Faktów TVN. Ponadto, przytoczone przez tygodnik cytaty świadczą o dziwnych rozrywkach i stylu życia Durczoka.

Czytaj też: Kamil Durczok tłumaczy się z zarzutów o molestowanie

Dlaczego redakcja „Wprost” zajęła się życiem prywatnym dziennikarza TVN? - Nie interesuje nas, kto ma z kim romans, kto z kim sypia i czy przypina się do łóżka kajdankami. To prywatne sprawy. Jeśli jednak w grę wchodzą biały proszek i interwencje policji, zaczyna się inna rozmowa. Nie mówimy o rockmanie, tylko o człowieku, który niemal codziennie z telewizora mówi, jak żyć – czytamy w przesłanym do redakcji PulsHR oświadczeniu Sylwestra Latkowskiego, redaktora naczelnego "Wprost". Całą treść komunikatu znajdziecie tutaj.

Do publikacji "Ciemna strona Durczoka" nawiązuje na swoim koncie na Facebooku Monika Olejnik, która kilka miesięcy temu odrzuciła propozycję objęcia stanowiska redaktora naczelnego „Wprost”.

- Dobrze, że jej nie przyjęłam. Musiałabym dziś biegać po cudzych mieszkaniach i grzebać ludziom w szufladach. Uważajcie, co wrzucacie do śmietnika, zbliża się redaktor Latkowski – komentuje Olejnik na Facebooku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

1302 2015-02-19 04:50:02

Bo wolisz być marionetką tvn i wciskać ludziom kit ,aniżeli pisać prawdę

BB 2015-02-18 16:32:37

Stara pomarszczona kostucha, która wielką gębą jedynie zapewniła sobie dzisiejszy splendor i blichtr towarzyszący nowym butom. Uważam, że wiedzę ma marną, ale pyszczydło - wielkie, bezczelne i bez pochamowania dla czego- lub kogokolwiek. A już najbardziej nie znoszę w niej kompletnego braku skromności. To jest cecha ludzi małych, a taką Pani Monisia jest.

emerytka 2015-02-18 07:42:20

Stokrotka -dziennikarka