Molestowanie i mobbing w TVN nie odstraszyło Scripps Networks Interactive

Za 584 mln euro koncern Scripps Networks Interactive kupił w poniedziałek (16 marca) ok. 52,7 proc. akcji. Amerykański koncern twierdzi, że afera z Kamilem Durczokiem nie miała wpływu na decyzję o zakupie stacji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Molestowanie i mobbing w TVN nie odstraszyło Scripps Networks Interactive

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

17 mar 2015 18:34


Joe NeCastro, dyrektor ds. rozwoju SNI (Sropps Betworks Interactive) powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że zarząd TVN zareagował we właściwy sposób, kiedy wybuchła afera z Kamilem Durczokiem, byłym już szefem "Faktów" TVN i wszystko, co trzeba było zrobić, zostało zrobione.

Zaznaczył również, że koncern nie planuje zmian w zarządzie i Markus Tellenbach wciąż będzie prezesem TVN.

- Jesteśmy firmą ceniącą wartości rodzinne, o bardzo wysokich standardach moralnych. Zależy nam, aby ludzie dobrze i bezpiecznie czuli się w swoim miejscu pracy. Sądzimy, że TVN podziela nasze wartości - podkreślił NeCastro w rozmowie z dziennikiem.

Przypomnijmy, Kamil Durczok, szef „Faktów” TVN został na początku lutego oskarżony przez tygodnik „Wprost” o molestowanie seksualne podwładnych. Choć dziennikarz od samego początku zapewniał, że nigdy nie molestował żadnej z pracownic, efekt jest taki, że dziś nie ma go już w załodze TVN – 10 marca zarząd stacji poinformował, że umowa z dziennikarzem została rozwiązana za porozumieniem stron ze skutkiem natychmiastowym.

Było to tuż, po zakończeniu prac wewnętrznej Komisji TVN, która zajęła się sprawą i ustaliła, że trzy osoby faktycznie zostały narażone na "niepożądane zachowania włącznie z mobbingiem i molestowaniem seksualnym".

Tymczasem Jacek Dubois, adwokat Kamila Durczoka zapewnia, że jego klient mówił prawdę, twierdząc, że nie molestował, ani nie mobbingował podwładnych. Dowodem ma być badanie wariografem przeprowadzone przez biegłego sądowego.

- Chcieliśmy w ten sposób udowodnić, że "Wprost" opublikował nieprawdę, pisząc o molestowaniu "znanej dziennikarki". Pytania do pana Durczoka były bardzo konkretne i nie pozostawiają wątpliwości, że w jego pamięci nie ma faktów, które zarzuca mu tygodnik - powiedział w rozmowie z wp.pl.

Były szef "Faktów" domaga się teraz od tygodnika 2 mln zł zadośćuczynienia za krzywdzące publikacje. Nieoficjalnie mówi się, że miejsce dziennikarza na antenie zajmie Adam Pieczyński, członek zarządu TVN ds. programów informacyjnych, a prywatnie mąż Krystyny Pochanke, dziennikarki prowadzącej "Fakty".

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA