Mobbing: Najgorzej mają urzędnicy, nie dziennikarze

Silna struktura hierarchiczna, upolitycznienie, skostniałe systemy zarządzania, układy i koneksje w urzędach sprawiają, że w sektorze publicznym często dochodzi do mobbingu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Mobbing: Najgorzej mają urzędnicy, nie dziennikarze

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

15 kwi 2015 6:15


Kilka lat temu w Olsztynie wybuchła seksafera, której głównym bohaterem stał się Czesław Małkowski, prezydent miasta. Został oskarżony o molestowanie urzędniczek i naruszanie ich praw pracowniczych. Postawiono mu również zarzut zgwałcenia ciężarnej. Wyrok w jego sprawie jeszcze nie zapadł.

Na początku kwietnia tego roku szefowa jednego z departamentów urzędu miejskiego w Białymstoku oskarżona o mobbing, została skazana na pół roku ograniczenia wolności. W lutym z kolei media obiegła wiadomość o zwolnieniu lekarza z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. kardynała Wyszyńskiego w Lublinie. Powodem wyrzucenia z pracy świetnego specjalisty i wieloletniego kierownika oddziału gastroenterologii było molestowanie czterech młodych lekarek.

Czytaj też: Molestowanie seksualne, dyskryminacja: Pracujący na śmieciówkach też mogą się bronić

Te przypadki nie odbiły się jednak tak szerokim echem, jak to, co wydarzyło się w TVN-ie, kiedy po doniesieniach "Wprost" o możliwości dopuszczania się mobbingu i molestowania w miejscu pracy przez Kamila Durczoka. Komisja powołana do zbadania tej sprawy ustaliła, że w stacji faktycznie dochodziło do tego typu przypadków, których ofiarą padły trzy osoby. Po wydarzeniu pojawiły się kolejne publikacje, które miały dowodzić, że w mediach mobbing to norma – jest to związane z dużym stresem, wymogiem niezwykłej szybkości i krótkiego czasu reakcji. Co udziela się wszystkim, również szefostwu, które nie przebiera w słowach.

– K**wa Maciek! Ile razy mam ci k**wa powtarzać jakie dajemy tytuły? Ja pier***ę... Bez jaj! – można co jakiś czas usłyszeć słowa szefa redakcji jednego z portali internetowych.

Okazuje się jednak, że gorzej od dziennikarzy mają pracownicy administracji publicznej. Z badań przeprowadzanych w ostatnich latach przez Europejską Fundację Poprawy Warunków Życia i Pracy oraz Międzynarodową Organizację Pracy wynika, że do mobbingu częściej dochodzi w sektorze publicznym niż w prywatnym. Dlaczego tak się dzieje?

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.