Mobbing? Na pewno nie w naszej firmie...

95 proc. menedżerów przed szkoleniem z zakresu profilaktyki antymobbingowej twierdzi, że nigdy nie miała styczności z mobbingiem. Co ciekawe, już po szkoleniu aż 80 proc. z nich potwierdza, że jednak spotkali się z nadużyciami we własnej organizacji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Mobbing? Na pewno nie w naszej firmie...

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

16 kwi 2014 12:52


Z analiz przeprowadzonych przez Persona Global Polska wynika, że co drugi badany pracownik twierdzi, iż stosunki w pracy z szefem i między pracownikami są napięte, stresujące i że czuje się poszkodowany, zestresowany bądź nękany. Tymczasem, większość organizacji problem zamiata pod korporacyjny dywan...

- Z naszych obserwacji wynika, że menedżerowie kompletnie nie wiedzą, gdzie leży granica między efektywnym zarządzaniem pracownikami a mobbingiem. Często nie umieją stawiać celów, powierzać czy delegować pracownikowi zadań w sposób nienaruszający ich godności osobistej. Wielu menedżerów nie wie również jak motywować - jak krytykować czy też chwalić pracownika - mówi Agnieszka Polska-Kamieńska, ekspert ds. przeciwdziałania mobbingowi, prezes Persona Global Polska.

Czytaj też: Coraz więcej agresji w środowisku zawodowym w Polsce. Oto oblicza mobbingu

- Co gorsza niektórzy uważają, że tylko ostre, często wulgarne słowa pod adresem pracownika są skuteczną metodą motywacyjną i kontrolną wobec podwładnych. Nie wiedzą, że taka forma może mieć znamiona mobbingu - dodaje.

Niewiedza nie zwalnia jednak z obowiązku stosowania się do zapisów prawa. Choć nadal liczba wniosków składanych do Sądu Pracy z tytułu nadużyć i mobbingu jest stosunkowo niewysoka, jednak z roku na rok tych zgłoszeń jest coraz więcej. Poszkodowani pracownicy, korzystając z portali społecznościowych i organizacji niosących pomoc coraz częściej kierują się do sądu z zarzutami nie mobbingu, lecz dyskryminacji i naruszenia godności osobistej i dóbr prywatnych.

Mobbing jako zjawisko stosunkowo trudno jest udowodnić przed sądem. Jedynie 3 proc. wnoszonych spraw z tytułu mobbingu kończy się pozytywnie dla poszkodowanego. Z tego powodu pracownicy coraz częściej odwołują się do innych zapisów prawa pracy bądź kodeksu cywilnego boleśnie egzekwując od pracodawców przestrzeganie etycznego środowiska pracy. Na przykład roszczenie z tyt. naruszenia zakazu dyskryminacji - w przeciwieństwie do roszczenia z tytułu mobbingu - przerzuca ciężar dowodu na pracodawcę.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA