Młodzi nie chcą przejmować firm rodzinnych. Nawet tych największych

W najbliższych latach w Polsce teoretycznie powinna rozpocząć się fala sukcesji w firmach rodzinnych. Kłopot w tym, że dzieci właścicieli firm niekoniecznie są zainteresowane przejmowaniem biznesu po swoich rodzicach.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Młodzi nie chcą przejmować firm rodzinnych. Nawet tych największych

PODZIEL SIĘ


Autor: PortalSpożywczy.p (Paweł Jachowski)

www.portalspozywczy.pl

21 paź 2014 10:22


- Myślę, że potrzebny jest projekt edukacyjny dla menedżerów nierodzinnych, którzy siłą rzeczy będą mieli bardzo dużo ofert pochodzących z firm rodzinnych. Menedżerowie, którzy się legitymują bogatym CV jeśli chodzi o pracę w korporacjach, nie radzą sobie bowiem kompletnie w firmach rodzinnych - tłumaczy Andrzej Blikle, członek rady nadzorczej spółki A.Blikle.

O tym, jak wielkim wyzwaniem dla firm rodzinnych jest przekazanie zarządzania w ręce kogoś spoza rodziny, mówi także Mateusz Kowalewski, prezes Hortimex Plus.

Czytaj też: W Polsce mamy ponad 1,5 mln firm rodzinnych. Zdominowały rynek

- Właściciela firmy rodzinnej spotkać mogą dwa nieszczęścia związane z sukcesją. Albo wychowa kogoś do tego stopnia, że ten ktoś będzie się starał wiernie odtwarzać jego ruchy, a przez to będzie niesamodzielny, a więc niezdolny do prowadzenia przedsiębiorstwa, albo trafi na menedżera-przedsiębiorcę, który będzie miał swoją wizję, często diametralnie różną od wizji właściciela - tłumaczy Kowalewski, zaznaczając przy tym, że tego typu sytuacje wcale nie są rzadkością.

Andrzej Blikle zwraca uwagę na system wartości obowiązujący w firmach rodzinnych. O ile w firmach nierodzinnych, szczególnie giełdowych, najważniejszymi wartościami są zysk i wzrost, o tyle w firmach rodzinnych jest nią trwanie. - Firmy rodzinnej nie zamyka się tylko dlatego, że nie idzie. Czasami firma upada i nie ma rady, ale jeżeli w firmie rodzinnej idzie źle, to się zaprasza jeszcze dwie ciotki i jednego wujka, wszyscy pracują bez urlopu po 14 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu, żeby tę firmę postawić na nogi, bo to jest dziedzictwo rodzinne - przekonuje Andrzej Blikle.

Jak zauważa Piotr Grauer, należy się spodziewać, że w ciągu paru lat firmy rodzinne w Polsce zaczną masowo być wystawiane na sprzedaż, skoro w ponad 90 proc. przypadków dzieci nie chcą przejmować biznesu od rodziców.

Czytaj też: Blikle: Młodzi nie chcą przejmować firm rodzinnych. Boją się stresu i wyzwań

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.