Miejsca do relaksu w biurze? Nie wszyscy pracownicy ich oczekują

Hamaki, konsole do gier, tenis stołowy, a nawet zjeżdżalnie – to tylko niektóre z elementów wyposażenia biura mających na celu umilenie czasu pracownikom. Firmy prześcigają się w pomysłach na atrakcje, bo dodatkowymi atrybutami starają się przyciągać kandydatów do pracy. Tymczasem te coraz bardziej wymyślne propozycje mogą spotkać się z dezaprobatą zatrudnionych. Dlaczego? Bo nie tego najbardziej oczekują oni od biura.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Miejsca do relaksu w biurze? Nie wszyscy pracownicy ich oczekują

PODZIEL SIĘ


Autor: PropertyNews.pl

Property News

28 cze 2017 15:56


– Pracownicy w pierwszej kolejności oczekują miejsca pracy, które pozwoli im tylko i aż wykonywać ich obowiązki. Zależy im na pracy w przestrzeni o dobrym standardzie, znajdującej się w dogodnej lokalizacji. Obserwujemy, że wciąż najpopularniejszą formą aranżacji są „proste" open space'y. Nie zmienia to jednak faktu, że nowoczesne biurowce powinny być łatwo adaptowalne do nawet bardzo skomplikowanych projektów wnętrz, bo podejście do tworzenia miejsca pracy potrafi bardzo różnić się w zależności od przedsiębiorstwa – mówi Halina Gniadecka z Allcon Investment.

Takie wnioski wynikają również z badania „Activity-Based Working”. Pracownicy zapytani o kluczowe aspekty biura, w pierwszej kolejności mówią o komfortowym miejscu do pracy – to opinia aż 90 proc. ankietowanych. Nadprogramowe elementy, takie jak pokoje do gier i innych form rekreacji, są wymieniane na końcu i wskazuje na nie jako istotne tylko 19 proc. respondentów badania. Satysfakcję pracowników generują przede wszystkim stosunkowo proste elementy, m.in. inwestycje w wysokiej jakości wygodne meble, a zdecydowanie rzadziej w hamaki i zjeżdżalnie, którymi można pochwalić się w social mediach, a które często uznawane są przez nich za bezużyteczne.

– Przestrzeń biura przede wszystkim powinna odzwierciedlać kulturę organizacyjną firmy i wyrastać z autentycznych potrzeb zespołu. Dlatego nie sprawdzają się tzw. piłkarzyki, konsole do gier czy huśtawki tam, gdzie stanowią wyłącznie element scenografii, aby biuro firmy na Instagramie wyglądało „jak w Google”. Tym bardziej, gdy w codzienne obowiązki i zasady panujące w firmie nie pozwalają na relaks w trakcie dnia pracy, a pojawienie się tych elementów nie wynikło ze specyfiki pracy danego zespołu lub nie zostało skonsultowane z pracownikami – mówi Beata Rejkowska, dyrektor sprzedaży w Kinnarps Polska.

Nie oznacza to jednak, że pokoje służące do odpoczynku i dające chwilową odskocznię od codziennych obowiązków są zupełnie niepotrzebne. Strefy relaksu na pewno są przydatne, ponieważ nie da się pracować na najwyższym poziomie skupienia przez osiem czy więcej godzin. Pracodawcy muszą pamiętać, że nie zatrudniają samych kompetencji, ale ludzi z ich fizyczną, społeczną i emocjonalną różnorodnością potrzeb.

Więcej przeczytasz tutaj. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Katowice 15 listopada 2017

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.