Menedżerowie odchodzą z firmy. Jak ją ratować?

Budowali firmę od podstaw. Z dnia na dzień ją opuszczają. Czasami nawet pociągają za sobą całe działy. Co zrobić, by firma przetrwała, gdy odchodzą z niej kluczowi menedżerowie?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Menedżerowie odchodzą z firmy. Jak ją ratować?

PODZIEL SIĘ


Autor: Joanna Oreł

1 wrz 2014 6:23


W ubiegłym roku w ramach fuzji platformy NC+ i wynikającej z niej restrukturyzacji, firmę opuścili Marek Staniszewski, dyrektor wykonawczy marketingu Canal+, Beata Mońka, wiceprezes platformy NC+, oraz Kamila Barabasz, dyrektor HR i administracji Canal+. Powody? Różnice zdań lub wypowiedzenia ze strony menedżerów.

Czytaj też: Warto wiedzieć dlaczego ludzie odchodzą z twojej firmy

– Co do zasady nie komentujemy zmian personalnych, które swoją drogą są niejako wpisane w charakterystykę prowadzenia działalności biznesowej – tak, nawet teraz, sprawę komentuje Arkadiusz Mierzwa, dyrektor ds. komunikacji w NC+ i utrzymuje, że osoby, które rozstały się z firmą, zostały zastąpione przez równie kompetentne. Kulisów zmian nie zamierza jednak podawać.

Odejście z firmy kilku menedżerów nie jest jednak tak dużym zagrożeniem dla ciągłości jej funkcjonowania, jak sytuacja, w której kluczowi pracownicy zabierają ze sobą zaufanych pracowników, z którymi dotychczas współpracowali.

Czytaj też: Stay interview, czyli lepiej nie pytać

– Kilka lat temu stało się tak w przypadku Axy. Jeden z szefów odszedł do innej firmy, a za nim zwolnił się cały pion finansowy. Tego nie byliśmy w stanie przewidzieć – mówi Anna Bugalska, dyrektor działu doradztwa i badań organizacyjnych w Instytucie Rozwoju Biznesu.

– Podobnie, gdy Cezary Stypułowski odchodził do PZU, to okazało się, że część menedżerów, z którymi pracował w Banku Handlowym, stopniowo przeszła do nowej firmy. Później, gdy Stypułowski został prezesem BRE Banku (obecnie mBank), również zabrał ze sobą część zespołu. Tak samo prezes Witold Jaworski ściągnął swoich ludzi z Generali do Allianz – wylicza Bugalska.

Zdaniem ekspertów, na utratę kluczowych pracowników najbardziej narażone są duże firmy konsultingowe. Szefostwo w kryzysie kadrowym jest stawiane przed nie lada wyzwaniem. Z jednej strony firma pozostaje bez kadr zarządzających. A co za tym idzie – obowiązków przybywa na różnych szczeblach. Z drugiej strony – pozostaje sfrustrowana i zdemotywowana część zespołu.

– Kluczowe w relacjach z pracownikami są szczerość, otwartość i spójność komunikatów. Jeżeli z firmy odeszli najlepsi i ważni pracownicy, poinformujmy resztę zespołu o prawdziwych powodach kryzysu i skupmy się na tym, co dalej – uważa Romeo Grzębowski, prezes Extended Disc.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.