Menedżerowie nie chcą chwalić podwładnych. A to duży błąd

Bardzo wielu menedżerów nastawia się na poszukiwanie i wytykanie błędów swoich pracowników. Uważają, że wskazując problemy, przyczyniają się do wyeliminowania negatywnych zachowań i do wprowadzenia pozytywnych zmian. Nic bardziej mylnego.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Menedżerowie nie chcą chwalić podwładnych. A to duży błąd

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

12 sie 2016 13:44


Menedżerowie mają tendencję do przekazywania swoim podwładnym negatywnych informacji zwrotnych. Jednak wzmocnienia negatywne bardzo rzadko prowadzą do pozytywnych rezultatów.

Większość ludzi lubi, gdy ich starania są doceniane. Właściwie wydaje się to oczywiste, ale skoro tak, to tym bardziej może zastanawiać, że tak niewielu menedżerów wykorzystuje ten mechanizm w swojej codziennej praktyce. A przecież zasada ta sprawdza się tak samo w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Czytaj też: Kij i marchewka odchodzą do lamusa. Nadchodzi motywacja 3.0

Pewnie każdemu pracownikowi szczera pochwała szefa sprawi przyjemność, a pozytywne informacje zwrotne zazwyczaj będą stanowiły napęd do dalszej, pełnej zaangażowania pracy. - Od tego, co zrobi menedżer, zależeć będzie, czy podwładny powtórzy określone zachowanie. Stosując wzmocnienia pozytywne lub negatywne możemy kształtować zachowanie konkretnych osób w przyszłości – mówi Tomasz Pachoł, trener w firmie szkoleniowej Effect Group.

Menedżerowie nie chcą chwalić

Bardzo wielu menedżerów nastawia się na poszukiwanie i wytykanie błędów swoich pracowników. Uważają, że wskazując problemy, przyczyniają się do wyeliminowania negatywnych zachowań i do wprowadzenia pozytywnych zmian. Gdy natomiast pracownik wykonuje swoje zadania dobrze, menedżer uznaje, że jego reakcja nie jest konieczna, bo przecież wszystko jest tak, jak być powinno. To błąd.

Czytaj też: Andrzej Blikle: Nawet pączek wymaga właściwego traktowania

- Sytuacja taka uczy pracownika, że nie ma sensu robić czegoś dobrego, bo szef i tak tego nie zauważy, a w głównej mierze należy się skupić na unikaniu negatywnych doświadczeń – mówi trener Effect Group. – W ten sposób utrwala się postawy bierne, bo każda inicjatywa będzie kojarzyła się z ryzykiem porażki i krytyki, a nie z szansą na bycie docenionym – podkreśla.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA