Menedżer więcej się dowie od wujka Google niż od swojego HR-owca?

Aż czterech na dziesięciu menedżerów twierdzi, że Google jest lepszym źródłem informacji i wsparcia niż dział HR w firmie. Z kolei HR-owcy narzekają na przeciążenie pracą i prowadzenie menedżerów za rękę.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Menedżer więcej się dowie od wujka Google niż od swojego HR-owca?

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

20 lis 2014 10:20


Według badań przeprowadzonych przez Hay Group, globalną firmę doradczą, stosunki między menedżerami liniowymi a dyrektorami personalnymi są napięte. Działy HR czują się przeciążone.

Prawie wszyscy dyrektorzy HR (94 procent) twierdzą, że ich dział został zredukowany w wyniku oszczędności wprowadzonych przez firmę. Trzech na dziesięciu (30 procent) doświadczyło szczególnie ostrych cięć, gdyż ich zespoły zredukowano o 11–25 procent.

Czytaj też: Co utrudnia współpracę HR-owca z menedżerem podczas rekrutacji?

Jednocześnie menedżerowie liniowi w ogromnym zakresie polegają na działaniach zespołów HR. Ponad dwie trzecie (68 procent) dyrektorów HR uważa, że obsługa bieżących zapytań ze strony menedżerów liniowych zajmuje ich działom do jednej trzeciej czasu pracy.

W konsekwencji ponad jedna trzecia (38 procent) dyrektorów HR zgadza się z twierdzeniem lub wyraża mocne przekonanie, że ich zespół poświęca zbyt dużo czasu na „prowadzenie innych za rękę”, co sprawia, że nie mogą przyjąć bardziej strategicznej perspektywy. A przeważająca większość (94 procent) dyrektorów HR uważa, że priorytetem jest przekazanie menedżerom uprawnień do podejmowania decyzji w dziedzinie zasobów ludzkich.

Czytaj też: HR-owiec też człowiek i popełnia błędy. Jakie?

– Podobnie jest w Polsce. Dla wielu dyrektorów HR zbudowanie partnerskich relacji z menedżerami jest jednym z ważniejszych zadań, gdyż dążą oni do uzyskania bardziej strategicznej roli w biznesie. Jednocześnie z rozmów przeprowadzonych z klientami wynika, że działy HR są przeciążone, a dużą część ich pracy stanowią często podstawowe zapytania od menedżerów, dotyczące płac i rekrutacji, rozwoju i procesów – podkreśla Mirosława Kowalczuk, dyrektor działu Productized Services w Hay Group Polska.

– Z drugiej strony widać, że nie udostępnianie menadżerom niezbędnych informacji powoduje, że sięgają po nie tam, gdzie mogą dostać je natychmiast – do mediów, do internetu. Niestety wówczas dział personalny nie ma kontroli nad jakością danych. Może więc warto poszukać złotego środka? - dodaje Kowalczuk.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA