Menedżer w pracy przez 8 godzin? Rzadkość

Blisko połowa menedżerów z całego świata przyznaje, że spędza w pracy zdecydowanie więcej niż 40 godzin w tygodniu – wynika z najnowszego badania EY.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Menedżer w pracy przez 8 godzin? Rzadkość

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

8 maj 2015 4:33


EY zapytał 9,7 tys. pracowników z całego świata o to, ile czasu spędzają w pracy. Okazało się, że praca przez osiem godzin dziennie to rzadkość. Szczególnie dla menedżerów.

W Meksyku aż 61 proc. z nich przyznało, że pracuje więcej niż 40 godzin tygodniowo, w Stanach Zjednoczonych – 58 proc., w Indiach – 55 proc., w Brazylii – 51 proc., w Niemczech – 45 proc., w Japonii – 43 proc., w Wielkiej Brytanii – 34 proc. Najmniejszy odsetek menedżerów, którzy pracują więcej niż osiem godzin dziennie, jest w Chinach – tutaj tylko 19 proc. zadeklarowało, że jest inaczej.

Oznacza to, że blisko połowa menedżerów z całego świata (46 proc.) pracuje więcej niż 40 godzin w tygodniu. Co ciekawe – aż 40 proc. z nich twierdzi, że liczba godzin poświęconych na pracę wzrosła w ostatnich pięciu latach.

Dziwne, bo przecież żyjemy w czasach rozwijających się technologii, które mają służyć człowiekowi i ułatwiać mu funkcjonowanie w codziennym życiu. Powinno być łatwiej, szybciej, wygodniej. Dlaczego zatem coraz więcej godzin spędzamy w pracy?

Skoncentruj się

Victoria Woollaston w artykule o częstości korzystania z urządzeń mobilnych oszacowała, że pracownicy sprawdzają pocztę przeciętnie aż do 150 razy dziennie.

– Stały dostęp do skrzynki pocztowej i natłok wiadomości, z którymi należy się zapoznać, powodują, że pracownicy nie mają czasu na rzeczywiste i efektywne zaangażowanie w pracę – mówi Magdalena Jończak, dyrektor w dziale konsultingu Deloitte Polska.

Oprócz służbowej poczty, którą ze spokojem można byłoby sprawdzać nieco rzadziej, pracowników rozpraszają też telefony, SMS-y czy portale społecznościowe.

– Odruchowo sprawdzamy, odpisujemy, komentujemy etc. W efekcie tracimy średnio 22 minuty, zanim nasz umysł powróci do stanu, w którym znowu może skoncentrować się na przerwanej czynności – mówi Edward Stanoch, prezes firmy Aon Hewitt.

Eksperci przekonują, że nikt z nas nie musi być online i pod telefonem 24 godziny na dobę – jeśli wyrobimy sobie odruch rzadszego kontrolowania tego, co wpadło nam do skrzynki mailowej, czy tego, co dzieje się w sieci, zyskamy już nie cenne minuty, ale godziny.

Przykładowo Grzegorz Frątczak, ekspert zarządzania czasem, nie sprawdza e-maila na bieżąco, ale tylko raz lub dwa razy w ciągu dnia – dzięki temu jest skoncentrowany na wykonywanym zadaniu i szybciej udaje mu się je zrealizować.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.