Menedżer do wynajęcia z dofinansowaniem

10 firm z województwa mazowieckiego przetestuje, czym jest interim menedżment. Każdy z projektów potrwa 6 miesięcy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Menedżer do wynajęcia z dofinansowaniem

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

9 sie 2013 9:00


W projekcie mogą wziąć udział firmy z województwa mazowieckiego. Menedżerowie mogą sprawdzić się w roli interim menedżera w trakcie sześciomiesięcznych projektów. Kandydaci muszą mieć doświadczenie w zarządzaniu ludźmi bądź zarządzaniu projektowym, ukończone 50 lat i być z województwa mazowieckiego.

Projekt ma dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Społecznego. Realizuje go Inwenta wspólnie ze Stowarzyszeniem Interim Managers (SIM) i brytyjskim stowarzyszeniem Institute of Interim Management.

Interim menedżment to zjawisko w naszym kraju stosunkowo nowe. Pierwsi interimowie pojawili się w Polsce w latach 90., realizowali jednak projekty głównie za granicą. O ożywieniu w tym zawodzie w Polsce możemy mówić w ostatnich dwóch latach. W SIM jest kilkudziesięciu interimów, w całej Polsce ta liczba jest kilkukrotnie wyższa.

Interim menedżer to w skrócie człowiek do wynajęcia, którego zatrudnia się, by rozwiązał problem albo wprowadził coś nowego. Przykładem mogą być sytuacje, gdy potrzeba kogoś, kto wprowadzi nowy produkt na rynek, a firma nie ma wystarczających zasobów lub wiedzy.

- Interim menedżer przydaje się, kiedy klient ma problem z podjęciem decyzji personalnej czy wprowadzeniem niepopularnych rozwiązań. Przydaje się, bo w przeciwieństwie do menedżera na etacie nie musi dbać o swój wizerunek w firmie, o akceptację otoczenia - zaznacza Karolina Niesiobędzka-Rogatko, interim manager.

Pojedynczy projekt interim menedżera trwa najczęściej od 6 do 12 miesięcy, dzienne wynagrodzenie większości mieści się w przedziale od 1 do 2 tys. zł.

Jak wyjaśnia Karolina Niesiobędzka-Rogatko, zatrudnienie interima niejednokrotnie pozwala zachować ciągłość w czasie przeprowadzania zmiany w organizacji. Firma, która chce przebudować model biznesowy może wymienić istniejącego menedżera, ale za 2-3 lata może się okazać, że potrzebuje on kolejnego wyzwania i pojawi się problem zapełnienia luki kadrowej.

- Zamiast tego możemy zatrudnić interima, który wprowadzi zmianę, nauczy dotychczasowego menadżera, jak funkcjonować w nowej rzeczywistości, a po skończeniu projektu wyjdzie z firmy - podkreśla Karolina Niesiobędzka-Rogatko.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.