Maciej Witucki o strategii Work Service i gigantycznym ssaniu na rynku pracy: Ludzi trzeba szukać w promieniu 150 km

- Osób pracujących na minimalnych stawkach będzie coraz mniej, z racji tego, że jest gigantyczne ssanie na rynku pracy i firmy muszą podnosić wynagrodzenia - mówi Maciej Witucki, prezes Work Service. W rozmowie z serwisem PulsHR.pl ujawnia też strategię spółki na najbliższe półtora roku. Firma porządkuje strukturę i przygotowuje się do największej dotychczas akwizycji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Maciej Witucki o strategii Work Service i gigantycznym ssaniu na rynku pracy: Ludzi trzeba szukać w promieniu 150 km

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

5 kwi 2016 8:19


W swojej karierze był pan m.in. prezesem Lukas Banku, przez wiele lat stał też na czele Telekomunikacji Polskiej, później Orange. Od stycznia jest pan szefem Work Service. Branża HR to jest to?

Maciej Witucki, prezes Work Service: - Kiedy po zakończeniu pracy w Orange dzwonili do mnie headhunterzy, mówiłem im, że interesowałaby mnie praca w firmie o rodzinnej atmosferze, w której będą obecni właściciele, gdzie będzie można – w odróżnieniu od dużych korporacji – szybko decydować i szybko coś zrobić. I moje marzenia co do typu firmy się spełniły. Poza tym praca w Work Service to czysta przyjemność, bo mimo, że firma ma już blisko 20 lat, to wciąż działa jak start-up.

Objęcie przez pana stanowiska prezesa to zamiana kadrowa z byłym prezesem spółki – Tomaszem Hanczarkiem. Pan opuścił radę nadzorczą, on do niej przeszedł. Oddał panu w pełni stery w prowadzeniu firmy czy wciąż trzyma rękę na pulsie?

- Tomek ma swoje biuro we Wrocławiu, a jego obecność w firmie jest bardzo ważna, bo jest on nie tylko założycielem Work Service, ale też akcjonariuszem i osobą, która kierowała firmą przez wiele lat. Bardzo wiele rzeczy opartych jest o długotrwałe relacje i bardzo ważne jest, aby Tomek nie został młodym emerytem, który będzie rozmyślał o przyszłości na odległych wyspach, ale aby był obecny w firmie.

A branża HR panu odpowiada?

- Tak naprawdę wszystko kończy się na sprzedaży. Całe życie sprzedawałem usługi i dziś też to robię. Kiedyś to były kredyty konsumenckie, dziś są to usługi wykwalifikowanych pracowników. A sama firma i duch zespołu bardzo mi odpowiada.

Jak duży jest zespół Work Service?

- Dzisiaj to ok. 500 osób, razem z osobami pracującymi u klientów. Ja natomiast na co dzień pracuję z grupą ok. 50-60 osób. To naprawdę bardzo dobry zespół. W porównaniu w dużymi firmami bardzo duże wrażenie robi tzw middle management, który w korporacjach zazwyczaj jest hamulcowym a w Work Service to niesamowicie dynamiczna i przedsiębiorcza grupa. Wielu menedżerów jest w firmie już kilkanaście lat, więc jak na branżę pracy tymczasowej – załoga jest wyjątkowo stała.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

5 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

dlaczego Duthoit uciekł do francji gdy prokuratura siadła na waszych komputerach???!!!!!!!!! 2017-03-11 16:30:04

dlaczego Duthoit uciekł do francji gdy prokuratura siadła na waszych komputerach???!!!!!!!!!

cudawianki 2016-04-16 11:15:29

Powiedzial co wiedzial i go odwolali :))

Jerzy 2016-04-10 07:54:19

"Gigantyczne ssanie" to niestety trafny opis rynku pracy. Apropos, jesli spodziewamy sie dojazdu z odleglosci do 150 km, to chyba firma musi takowe ssanie sponsorowac

REKLAMA