LPP planuje wzmocnienie marki Reserved. Zatrudnili projektantów z Warszawy

Wzrost powierzchni handlowej LPP w przyszłym roku będzie jednocyfrowy, rzędu 8-9 proc. - powiedział na wtorkowej konferencji prasowej wiceprezes Przemysław Lutkiewicz. W 2018 r. o kilkanaście proc. Celem strategicznym spółki jest rozwój w Europie Zachodniej, w tym w Niemczech, mimo że kierunek jest dość kosztowny.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

LPP planuje wzmocnienie marki Reserved. Zatrudnili projektantów z Warszawy

PODZIEL SIĘ


Autor: bad/PAP

30 sie 2016 19:05


Dodał, że w 2016 i w 2017 roku spółka będzie koncentrować się na poprawie funkcjonowania marki Reserved. Po tym czasie możliwy będzie powrót do szybszych wzrostów.

W 2018 r. wzrost powinien być już dwucyfrowy.  - Myślę, że wyniesie kilkanaście procent- poinformował Lutkiewicz.

Prace nad marką Reserved zaplanowano na ten i przyszły rok. Będą się one koncentrowały wokół poprawy produktu, zmian w logistyce i zwiększeniu efektywności zarządzania brandem.

- Zamierzamy udoskonalać wzory, otwieramy się na projektantów z Warszawy, zatrudniliśmy osobę z międzynarodowym doświadczeniem, powierzając jej stanowisko dyrektora kreatywnego" - powiedział wiceprezes.

LPP chce też "personalizować" dostawy do sklepów, uwzględniając ich specyfikę i preferencje lokalnych klientów. Pod koniec tego roku lub na początku przyszłego firma zamierza otworzyć biuro projektowe w Warszawie.

- Potrzeba nam świeżego spojrzenia, nowych pomysłów. Liczymy, że to pomoże nam stworzyć ciekawą ofertę dla naszych klientów - powiedziała Marta Chlewicka, rzecznik prasowy spółki.

Przedstawiciele LPP liczą, że dzięki zmianom marka Reserved wejdzie na "inny poziom" i będzie mogła skutecznie konkurować z czołowymi brandami w zachodniej Europie.

Spodziewamy się, że zaowocuje to poprawą marży handlowej. Pierwsze efekty tych zmian powinny być widoczne już w 2017 roku - ocenia Lutkiewicz.

W drugim kwartale 2016 r. wszystkie marki LPP pokazały dodatnią sprzedaż LFL, poza Reserved (brand ten zanotował w Polsce spadek o 8 proc.).

Spółka za strategiczny cel stawia sobie rozwój w Europie Zachodniej, w tym w Niemczech, mimo że oznacza to wzrost kosztów.

- Kładziemy duży nacisk na Niemcy. Traktujemy koszty ponoszone w związku z rozwojem w tym kraju jako inwestycję długoterminową. Mamy świadomość, że pozycję na takim rynku buduje się długo, 6, 8 a nawet 10 lat - powiedział wiceprezes.

Poinformował jednak, że dzięki temu spółka będzie mogła wyjść z pułapki średniej wielkości firmy.

Lutkiewicz uważa, że potencjał rynku niemieckiego jest bardzo duży. Jest on co prawda rozdrobniony, konkurencja spora, klient wymagający, ale siła nabywcza kupujących - bardzo wysoka.

Na koniec czerwca spółka posiadała 15 sklepów w Niemczech. We wrześniu planowane jest otwarcie salonu w Monachium, przy głównej ulicy handlowej. Powierzchnia placówki to blisko 3,5 tys. m kw.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.